psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Stara chałupa na końcu...

Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę dzieci. Pewnego wieczora chłop, pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę. Małżonka oburzona podnosi lament:
- Jasiek, czyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni mają, a ty se ptaka stroisz?!

Nauczycielka pyta dzieci,...

Nauczycielka pyta dzieci, kim chcą zostać, gdy dorosną. Dzieci mówią, że chcą zostać piosenkarzami, kosmonautami, aktorami, strażakami...
- A ty - nauczycielka zwraca się do Jasia - kim chciałbyś
zostać?
- Świętym Mikołajem.
- Czy dlatego, że święty Mikołaj rozdaje prezenty?
- Nie. Dlatego, że pracuje tylko jeden dzień w roku!

Jasio wchodzi do klasy...

Jasio wchodzi do klasy i krzyczy "Siema", widząc to zszokowana nauczycielka mówi:
- Jasiu wyjdź z klasy i wejdź tak samo jak twój ojciec wraca z pracy.
Jasio ze spuszczoną głową wyłazi z klasy a następnie wchodzi z wielkim kopnięciem do klasy i krzyczy "He k***a mać nie spodziewałeś się mnie tak wcześnie!?"

Rozmawiają dwie psiapsiółki:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Turyści jedzą obiad w...

Turyści jedzą obiad w restauracji.
Turystka zaczepia kelnerkę i pyta:
- Proszę mi powiedzieć, z czego są te pyszne kiełki?
Kelnerka odpowiada:
- Zaraz spytam w kuchni.
Po chwili wraca i mówi:
- Kiełki są z Tesco.

Facet opowiada koledze:...

Facet opowiada koledze:
- Jak wiesz bardzo lubię chodzić na Służewiec i grać na wyścigach konnych.
Wyobraź sobie, którejś nocy śniło mi się, że śpię w hotelu w pokoju numer 5,
mającym 5 ścian, w którym było 5 okien i 5 foteli. Obudziłem się. Była piąta
rano. Spojrzałem w kalendarz: był piąty maja. Pojechałem na wyścigi taksówką
numer 5 i postawiłem 5 tysięcy na konia numer 5 biegnącego w piątej
gonitwie!
- Fenomenalne, nieprawdopodobny zbieg okoliczności! Oczywiście koń wygrał?
- Nie. Dobiegł do mety jako piąty...

Nauka języka polskiego...

Nauka języka polskiego dla zagraniczniaków:
- Czy to stół? - pyta nauczyciel.
- Tak, to stół. - odpowiadają kursanci.
- Czy to krzesło?
- Tak, to krzesło.
- A to co?
- Tak, to a to co.

DUŻE POTRZEBY...

DUŻE POTRZEBY

Przed chwilą chciałam kupić słodzik przy kasie. Wskazuję na pudełeczko, które ledwo wystawało zza innych produktów, ale wydało mi się znajome.
- Ile to sztuk? - pytam ekspedienta.
- Pięć.
- Jak to tylko pięć? Ja chciałam pięćset albo i tysiąc...
Spojrzał na mnie z niejakim zainteresowaniem...
Oczywiście okazało się, że to prezerwatywy...

- Co ty taki dzisiaj...

- Co ty taki dzisiaj nie w sosie?
- A wczoraj się z Zośką w parku zabawiałem i napadł na nas jakiś maniak.
- Seksualny?!
- Gorzej. Biseksualny...

Spotyka Jasio starą nauczyciel...

Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach:
-No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
-A wie Pani, chemię wykładam.
-Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
-W "Biedronce".