psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Przejście dla pieszych...

Przejście dla pieszych na głównej ulicy miasta.
Sygnalizacja świetlna, sterowana przyciskami przez chętnych do przechodzenia.
Godziny szczytu.
Po obu stronach jezdni kilkadziesiąt osób oczekujących na "zielone".
Do słupa sygnalizacji podchodzi blondynka i naciska przycisk.
W tej samej sekundzie następuje zmiana świateł.
Dziewczyna z triumfem mamrocze pod nosem:
- No i stały by barany dalej!

Jeden chłop kupował raz...

Jeden chłop kupował raz u Łabędzia trzewiki.
Przymierza je, ale widzi że ma oba lewe. Leci prędko do Żyda i mówi:
- Jezusie Nazaretański, przecież wyście mi sprzedali dwa lewe!
A Łabędz na niego z gębą:
- Czy wy chłopi jacyś nienormalni?! Przed chwilą był tu taki inny i wrzeszczał że mu dwa prawe sprzedałem.

Dwóch Polaków na stacji...

Dwóch Polaków na stacji benzynowej w Niemczech zaczepia Niemca tankującego swój samochód celem złapania stopa:
- Dzień dobry, podwiózłby nas pan do Berlina?
- Was?
- Tak, mnie i kolegę.

Dziś mąż chciał mi zaimponować...

Dziś mąż chciał mi zaimponować i wyręczyć mnie w kilku zadaniach domowych kiedy byłam w pracy. Nie bardzo mu to wyszło ? włączył zmywarkę z już wymytymi naczyniami, których nie zdążyłam rozpakować rano i wyprał moje czyste dżinsy czekające na wolne miejsce na suszarce.

Blondynka jedzie na rowerze...

Blondynka jedzie na rowerze i nagle potrąciła przechodnia:
- Dlaczego pani nie zadzwoniła?! - złości się facet.
- Bo nie znam pana numeru telefonu...

Od czasu, jak spróbowałam...

Od czasu, jak spróbowałam nowego "Dove", moja skóra odmłodniała, stała się delikatna, przyjemna w dotyku - taka aksamitna wręcz. Zmarszczki się zmniejszyły a rysy wygładziły. Poczułam się młodsza i piękniejsza. Przybyło mi nowych sił. Aż sama się zdziwiłam! Chociaż w smaku - mydło jak mydło...

IDA DWA POMIDORY ULICA...

IDA DWA POMIDORY ULICA I JEDZIE SAMOCHÓD. JEDEN MÓWI:
- ZEJDŹ NA BOK
TEN DALEJ NIE SCHODZI. SAMOCHÓD PRZEJECHAŁ
- KETCHUP WSTAWAJ, IDZIEMY.

- Puk, puk....

- Puk, puk.
- Czy to ty, kochanie ?
- Nie, to ja, twój mąż.

Mąż wrócił po pracy do domu....

Mąż wrócił po pracy do domu.
- Umyj ręce ! - zaraz podam obiad - mówi żona.
Po chwili siedzą przy stole i zaczynają jeść zupę.
- Niedosolona ! - mówi mąż po pierwszych kilku łyżkach.
- Fakt ! - potwierdza żona i dodaje... - Nie mam dziś głowy od samego rana.
- To dobrze ! - nie będzie cię miało co wieczorem boleć.

Blondynka mówi do koleżanki:...

Blondynka mówi do koleżanki:
- Ten drań zgwałcił mnie, ale się na nim zemściłam!
- Jak?
- Wyszłam za niego za mąż.