Policjant zatrzymuje blondynkę prowadzącą samochód pod prąd jednokierunkowej ulicy.
- Czy pani wie, że tą ulicą można jeździć tylko w jednym kierunku?
- Czemu się pan czepia, czy ja jadę w dwóch!?
W celi siedzi trzech gości: Rusek, Chachoł i Jewriej. Ruski dostał
słoninę. Daje Jewriejowi.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem, to będzie chciał, żebym dał mu od tyłu."
- Nie chcę - odmówił Jewriej.
Ruski więc częstuje Chachoła.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to będę miał
siłę w rękach i się obronię przed Ruskim, jak będzie chciał mnie wziąć
od tyłu."
- Dawaj, zjem - mówi Chachoł.
No i zjadł.
A Ruski na to:
- Masz już siłę w rękach? To przytrzymaj mi Jewrieja...
Odwiedziłem dziś słynny gabinet figur woskowych. Nawet fajne miejsce. Gdyby ktoś był przejazdem w stolicy brytwanii - polecam (szczególnie podczas ostatniej godziny pracy muzeum - wstęp za pół ceny). Połaziliśmy, powygłupialiśmy sie, porobiliśmy zdjęcia. Spotkaliśmy figurki wielu znanych osób, ale tej jednej jedynej, którą miałem nadzieje spotkać, niestety nie. Grzecznie więc zapytałem jednej pani przy wyjściu, czy w ogóle tu gdzieś jest w magazynie i jeśli tak, to czemu jej nie eksponują. Usłyszałem odpowiedz:
- Co wy macie z tym Chukiem Norrisem? Tylko dzisiaj jesteś chyba piątą osoba, która o to pyta...
Wchodzę dzisiaj w robocie do WC, siusiam sobie błogo, przystępuję do mycia rączek po i... zaczynam się zastanawiać, czy się nie posikać drugi raz... Na szybie naklejka:
"MYDŁO NIE GRYZIE"
dopisek markerem trochę niżej:
"TA, JASNE, I NIE SZCZYPIE W OCZY..."
Nasz wykładowca - spokojny starszy pan, kochający swoich studentów i posiadający poczucie humoru
Zdejmuj szalik, lekko rozpina koszulę.
-Dzieci, przepraszam, że ja się tak rozbieram, ale to już koniec, już dalej nie będę...
Jan z Michałem poszli do baru, do którego Michał zwykł chodzić. W barze słychać: "14" i wszyscy w śmiech. Za parę minut "27", wszyscy śmieją się trochę mniej. Potem "36" i znowu wszyscy się śmieją. Jan pyta się Michała:"Ty z czego oni się tak śmieją?". Michał na to:"Wiesz, wszyscy tutaj znają kawały i do każdego kawału przyporządkowany jest numerek, gdy ktoś powie dany numerek to wszyscy sobie przypominają kawał".
Jan po chwili chciał zobaczyć jak to działa i krzyknął:"1278". Wszyscy zaczęli się śmiać przez 15 minut. Jan pyta się Michała: "O czym jest ten kawał, że wszyscy się tak śmieją?". Michał na to: "Wiesz, to jest nowy kawał, pierwszy raz go słyszeli".
Parę dni temu byłam na zakupach z kumpelą i nagle zobaczyłam idącego w moją stronę chłopaka, który mi się podoba. Schowałam się za regałem i czekałam z bijącym sercem. Wyjrzałam, by sprawdzić czy nadchodzi i... wpadłam wprost na niego.
Pani nauczycielka dała dzieciom następujące zadanie do rozwiązania
W domku jest 7 krasnoludków, 7 kefirków i 6 orgórków.
Pytanie brzmi - Co nie dostanie jeden z krasnoludków
Jeden z dziciaczków po długim namyśle odpowiedział :
SRACZKI prosze pani
Rozmawiają faceci o swoich żonach:
- Kaziu, jak do swojej starej wołasz?
- Ej, stara!
- Uuuu... a ty, Heniek?
- Ej, gruba!
- Uuuu... no a ty, Edziu?
- Ej, brzydulo!
- Uuu... fatalnie... fatalnie...
- No dobrze, to w takim razie jak ty wołasz na swoją?
- Ja? Ja wołam: "Hej, ty, moja mała, małoletnia ślicznotko!"
- Wow! Nooo! A ona do ciebie?
- "Ty przekorny sku...synu".