psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Przychodzi Jaś do taty...

Przychodzi Jaś do taty i mówi :
- Tato, muszę iść do okulisty, bo od pewnego czasu nie widzę kieszonkowego !

Siedzą trzy bociany na...

Siedzą trzy bociany na łące i opowiadają sobie ostatnie wydarzenia związane z wiosennym powrotem i wprost proporcjonalnym przyrostem populacji ludzkiej. Opowiada pierwszy:
- Latałem tydzien nad domem Kargulów i wiecie co, urodził im się ładny chłopczyk.
Drugi bociek na to:
- A ja latałem dwa tygodnie nad domem Pawlaków i urodziły im się ładne bliźniaki.
Trzeci bociek radośnie zaklekotał:
- Hehe, a ja latałem dwa dni nad parafią i wiecie co, ale kurde mieli stracha!!!

- Kochanie, chodź tutaj....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Ksiądz nie wiedział jak...

Ksiądz nie wiedział jak na mszy ogłosić zapowiedzi. Narzeczony nazywał się
Jan Chrzan, a narzeczona nazywała się Maria Jedligówna. Wreszcie powiedział:
- Marianna z Janem Jedligówna z Chrzanem.

Wchodzi facet to sklepu...

Wchodzi facet to sklepu zoologicznego i chce kupić papugę.
Rozgląda się i widzi papugę w klatce z dwoma wstążeczkami przy pazurach więć się pyta:
- Panie po co te wstążki?
- Jak Pan pociągniesz za lewą to papuga mówi po angielsku a jak za prawą to po niemiecku.
- A jak pociągnę za obie?
- To się spadnę - mówi papuga.

Przedwczoraj śniło mi...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zagubiony turysta na...

Zagubiony turysta na Dworcu Centralnym w Warszawie pyta się przechodnia:
- Powie mi pan jak dojść do Mostu Poniatowskiego czy mam od razu się odp***olić??

Przychodzi mały Romuś...

Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. Aż przykro patrzeć.
- Co się stało, Romanie? - pyta mama.
- Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora...

-Kochanie - ilu miałaś...

-Kochanie - ilu miałaś partnerów seksualnych przede mną?
- hmmm, miałam 3 partnerów. A nie - czekaj - 7! przypomniała mi się jedna akcja.

Żona pracująca w budżetowce,...

Żona pracująca w budżetowce, wyskoczyła jak zwykle w czasie pracy na małe zakupy.
Pech chciał, że natknęła się na męża, siedzącego w ogródku piwnym w towarzystwie nastolatki.
- Co ty tutaj robisz? I kim jest to dziewczę?
- Moja miłość ze szkolnych lat.
- Opiłeś się? Co mi tutaj takie głupoty wciskasz? Ile ona ma lat, a ile ty, stary durniu?
- Nie poznajesz jej duszko?
- Nie!
- Przecież to jest Ala z Elementarza!