psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

- Hipolit, mam problem....

- Hipolit, mam problem.
- No?
- Nie mogę sobie za Chiny przypomnieć tytułu filmu. W głównej roli gra tam Steven Seagal, walczy, walczy i na koniec wszystkich zabija...

Dwaj policjanci łowią...

Dwaj policjanci łowią ryby. Nagle jeden z nich pyta:
- Masz zapasowy spławik?
- Tak, a co?
- Ten się chyba zepsuł, od minuty wciąż się zanurza…

- Zostaw!...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Późnym wieczorem na opustoszał...

Późnym wieczorem na opustoszałej praskiej ulicy kilku drabów zastępuje przechodniowi drogę.
- Ma pan zapałki? - pyta jeden z nich.
- Proszę... może pan wziąć sobie całe pudełko - przechodzień oddycha z ulgą.
- Kiedy nam są potrzebne tylko trzy zapałki. Chcemy rozlosować, komu przypadnie pański portfel...

Mówi mąż do swojej małżonki:...

Mówi mąż do swojej małżonki:
- Krysiu, chcę się z tobą rozwieść.
- Nic z tego, Zenek, wdową mnie wziąłeś i wdową zostawisz - odpowiada kobieta.

Odbywa się rozprawa w...

Odbywa się rozprawa w sadzie. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie teściowej.
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańcze, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa, i poślizgnęła się na skórce, i upadla na nóż... i tak siedem razy...

Turysta przechodzi obok...

Turysta przechodzi obok hali gdzie się owieczki pasą i zagaja do bacy:
- Baco, a dużo wody piją te owieczki?
- Białe taaaa.
- A czarne?
- Czarne tyż.
Turysta się zastanawia, co za różnica, więc pyta dalej:
- Baco, a dużo wełny dają wasze owieczki?
- Białe taaa.
- A czarne?
- Czarne tyż.
O co w tym chodzi zastanawia nadal się turysta, więc pyta:
- Baco, a co wy tak rozróżniacie białe i czarne, przecież robią to samo?
- A widzisz, bo białe to są moje.
- A czarne?
- Czarne tyż!

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla żony. Następnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwrócić.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan oddać te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to się owszem mieszczą, ale raj już nie wejdzie...

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Czy widziałeś czarne jaja?
Jasiu mówi:
- Tak u murzyna.
- Pała!
- Pała też zwisała.

- Kola, wstawaj!...

- Kola, wstawaj!
- Swietłana, daj jeszcze pospać...
- Ja nie Swietłana. Ja jestem jej mężem.