psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

W szpitalu psychiatrycznym,...

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dyżurny idąc korytarzem, usłyszał dziwne hałasy dochodzące zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, że na jednym z łóżek siedzi pacjent, który ma ręce wyciągnięte do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje głośne dźwięki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszedł do łóżka, wziął kartę choroby do ręki i pyta...
- Dokąd dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Muszę zawieźć towar do Włoch - odpowiada nie patrząc nawet na lekarza - ale najdalej za tydzień wrócę!
- Tylko jedź ostrożnie!
Lekarz powiesił kartę na miejsce i widzi, że na łóżku obok coś się dziwnego dzieje pod kołdrą.
Podnosi kołdrę, a tam szczupły pacjent ściska, całuje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wstępna - szepcze - czekam, aż dalej odjedzie to mu tradycyjnie żonę wygrzmocę.

Pobożny muzułmanin wsiadł...

Pobożny muzułmanin wsiadł do taksówki w Londynie i słysząc muzykę szorstko rzekł do taksówkarza:
- Wyłącz radio, nie mogę słuchać muzyki, bo w czasach proroka jej nie było, a szczególnie zachodniej muzyki,która jest muzyką niewiernych.
Taksówkarz grzecznie wyłączył radio, po czym zatrzymał auto i otworzył drzwi.
- Co robisz? - zapytał muzułmanin.
- W czasach proroka nie było taksówek, więc wypie****aj i poczekaj sobie na wielbłąda!

- Co jest najtrudniejsze...

- Co jest najtrudniejsze w zawodzie lekarza okulisty?
- Przekonać pacjentkę, żeby się rozebrała.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mój mąż na metrowego penisa.
- A to z baby szczęściara!
- No niby tak, ale on mnie nim bije... - dodaje z płaczem.

- Co mówi fizyk podczas...

- Co mówi fizyk podczas miłosnych igraszek do swojej żony?
- Jądra, Helu.

Komendant rozmawia z...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

WAGINALNE...

WAGINALNE

Znajoma nasza tłumaczka ma męża teutońskiego rodu. Teraz Werner płynnie już po polski mówić, ale naonczas, gdy zdarzenie miało miejsce, dopiero tak jedno
przez drugie kumawszy.
Przyleciał Werner swego czasu do grodu Kraka do żony swej. Ta, mając zaproszenie na raucik wielce ważny w lokalnej spółce komunalnej, wzięła go z sobą. Na
rauciku w spółce komunalnej, jak to na raucikach w spółkach komunalnych bywa, panowie z sarmackim wąsem wygłaszają przemówienia, żeby jakieś alibi mieć dla
celu podstawowego rauciku ("catering").
Przemawiał sam Pan Prezio. Przemówienie trwało i trwało, a oczy Wernera coraz bardziej okrągłe ze zdumienia. Gdy Pan Prezio zbierał oklaski w ramach
interludium, Werner zwrócił się do małżonki:
- O czym on mówi?!
- Nieważne w sumie, tak pieprzy okolicznościowo...
- No ale dlaczego cały czas mówi o WAGINACH?!
- O jakich WAGINACH?! On nic o żadnych waginach nie mówi!
- Jak nie jak tak?! Dobra, następnym razem jak powie o waginach, to cię szturchnę.
Znajoma kuksańca otrzymała z miejsca, gdy Pan Prezio do mikrofonu wrócił i zaintonował:
- Z UWAGI NA SUKCESY NASZEGO PRZEDSIĘBIORSTWA W OKRESACH MINIONYCH...

taki dowcip z czasów PRL-u...

taki dowcip z czasów PRL-u
Na posterunku MO skarży się okradziony przed chwilą mężczyzna:
- Jakiś cudzoziemiec ukradł mi zegarek.
- Cudzoziemiec? Może Amerykanin?
- Nie - odpowiada poszkodowany.
- Anglik? A może Francuz?
- Ani Anglik, ani Francuz.
- To kto to mógł być - pyta dalej posterunkowy.
- Myślę, że Fin - mówi niepewnie okradziony.
- Obywatelu, przecież Finów w Polsce nie ma! Może Rosjanin?
- Tak, ale to pan powiedział, panie posterunkowy.

Podglądałem przez okno...

Podglądałem przez okno moją seksowną sąsiadkę uprawiającą jogę, gdy ta mnie zauważyła:
- Podoba ci się to co widzisz? Może wejdziesz do środka, pokażę ci kilka pozycji?
- Nie, dzięki. Joga jest trochę gejowska.

Z cyklu fachowiec radzi:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.