Piłkarz wraca po meczu do domu dość zadowolony...
- Jak poszło?. - pyta żona.
- Świetnie, strzeliłem dwie bramki.
- A jaki był wynik?.
- Jeden do jednego.
Wraca ze szkoły do domu Jasiu.
- Tato, tato pani zadała pytanie i tylko ja się zgłosiłem.
- Tak? Brawoooo, a jakie to było pytanie?
- Kto nie odrobił zadania domowego?
W aptece facet podchodzi do okienka i coś tam cicho mówi farmaceutce. Ta z oburzeniem reaguje:
- Panie! Jakie wyposażenie ochronne?! To jest apteka, a nie sklep z bronią!
Baca czeka na autostopie.
Podjeżdża facet mówi:
- wskakuj.
Chciał go przestraszyć że walnie w kobietę.
Jedzie na nią i szybko wykręcił a Baca mówi:
- dobrze że otworzyłem drzwi bo byśmy jej nie trafili...