#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Amerykanie nie obawiaj膮...

Amerykanie nie obawiaj膮 si臋 wojny z Chinami. Ich pociski przeciwpancerne przebijaj膮 dowolny chi艅ski czo艂g.
Chi艅czycy nie obawiaj膮 si臋 wojny z USA. Ich czo艂gi s膮 dwukrotnie ta艅sze od ameryka艅skich pocisk贸w przeciwpancernych.

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰...

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰 do schroniska przed noc膮, wi臋c postanawia zatrzyma膰 si臋 u bacy.
Baca si臋 zgodzi艂.
Wieczorem zebra艂o mu si臋 na mi艂o艣膰.
Wzi膮艂 litr bimbru i dobiera si臋 do turystki.
Ta uprzedza, 偶e ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi si臋, niewiele pami臋ta, patrzy po艣ciel zakrwawiona, turystki nie ma, wi臋c szuka.
Nie znajduj膮c jej nigdzie, siada i m贸wi do siebie:
- Jo jom chyba zabi艂!
Ale pobieg艂 jeszcze do 艂azienki, patrzy w lustro i m贸wi:
- Jo jom chyba ze偶ar艂.

M贸wi tampon do kondona:...

M贸wi tampon do kondona:
- Niech pan tylko nie p臋knie, bo obydwoje b臋dziemy 9 miesi臋cy bez roboty.

W by艂ym ZSRR wyprodukowano...

W by艂ym ZSRR wyprodukowano tak cienki drucik, 偶e by艂 widoczny jedynie pod pot臋偶nym mikroskopem. Zadowoleni wys艂ali sw贸j produkt do Szwajcarii aby si臋 pochwali膰 swoj膮 precyzj膮.
Po tygodniu przesy艂ka wr贸ci艂a, niby w nienaruszonym stanie. Dopiero do艂膮czony list wyja艣ni艂 ca艂膮 spraw臋.
- My z drucika zrobili艣my rurk臋!

Informatyk umar艂 i poszed艂...

Informatyk umar艂 i poszed艂 do piek艂a. Diabe艂 chytrze zapyta艂 go, czy chce i艣膰 do ?zwyk艂ego piek艂a?, czy do ?piek艂a dla informatyk贸w?. Informatyk przytomnie zapyta艂 ?A jaka jest r贸偶nica? Mog臋 to zobaczy膰??. Diabe艂 si臋 zgodzi艂.
Zwyk艂e piek艂o: wiadomo. Kot艂y, gor膮ca smo艂a, diab艂y z wid艂ami wrzucaj膮 do kot艂a grzeszne duszyczki? Za to piek艂o dla informatyk贸w? Wygodne stanowiska komputerowe, superszybki internet, po dwa wielkie panoramiczne monitory pod艂膮czone do ka偶dej stacji roboczej?
Informatyk bez wi臋kszego zastanowienia wybra艂 ?piek艂o dla informatyk贸w?. Jakie偶 by艂o jego zdziwienie, kiedy po przekroczeniu progu zasta艂 kot艂y, gor膮c膮 smo艂臋 i diab艂y z wid艂ami? S艂owem: zupe艂nie nie to, czego si臋 spodziewa艂. Niesiony na wid艂ach spojrza艂 pytaj膮cym wzrokiem na diab艂a, kt贸ry go tu przyprowadzi艂. A diabe艂 za艣mia艂 si臋 pod nosem i powiedzia艂: ?To by艂o DEMO, bracie, demo!?

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, Twoja 偶ona to nie藕le gotuje.
- Nic dziwnego - odpowiada gospodarz. Sam j膮 tego nauczy艂em.
- Ty? W jaki spos贸b?
- Pewnego razu zmusi艂em j膮, 偶eby zjad艂a ca艂y garnek zupy, kt贸r膮 nagotowa艂a dla mnie.

Dlaczego m贸wi si臋, 偶e...

Dlaczego m贸wi si臋, 偶e suchary s膮 suche?
A widzia艂e艣 kiedy艣 mokrego?

Chuck Norris wymysli艂:...

Chuck Norris wymysli艂: ko艂o, narz臋dzia rolnicze, pr膮d, silniki spalinowe i kopni臋cie z po艂obrotu w twarz.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu mi臋snego i pyta si臋:
-Jest kie艂bacha?
Ekspedientka na to:
-Nie. Jest trzonowy Mozarta.

Spotykaj膮 si臋 dwaj muzycy...

Spotykaj膮 si臋 dwaj muzycy jazzowi i jeden m贸wi do drugiego:
- Wiesz, wyda艂em p艂yt臋!
- To 艣wietnie, a ile sprzeda艂e艣?
- Ee, niewiele - dom, samoch贸d...