Anio艂ek oprowadza po...

Anio艂ek oprowadza po niebie polityka. Pokazuje mu miejsce, gdzie stoi mn贸stwo zegar贸w. Polityk pyta:
-Co one znacz膮?
-Przy narodzinach ka偶dy dostaje zegar. Gdy sk艂amie, wskaz贸wka przesuwa si臋 o minut臋.
-To ciekawe. A gdzie s膮 zegary moich koleg贸w z sejmu?
-U偶ywamy ich jako wentylator贸w w 艣wietlicy.

.....

..
Pewnego z艂oczy艅c臋 skazano na 40 lat pobytu na bezludnej wyspie. Bezludnej, ale 偶eby za szybko nie wykitowa艂, to przyznano mu koz臋 za towarzyszk臋...
Po 40 latach przyp艂ywa oddzia艂 karny, 偶eby zabra膰 skaza艅ca, a tu po wyspie biega ma艂y ch艂opiec. 呕o艂nierze pytaj膮 si臋 go:
- Jak ci na imi臋?
- Mieeeeeetek!

Przychodzi facet do okulisty,...

Przychodzi facet do okulisty, ten pyta w czym problem, a facet m贸wi tak:
Niech pan doktorze popatrzy, i 艣ci膮ga spodnie, rozchyla po艣ladki...
A doktor m贸wi: panie, z takimi problemami to do innego specjalisty ja jestem okulist膮, ale facet prosi o cierpliwo艣膰 rozchyla po艣ladki i pyta:
Widzi pan te ma艂e br膮zowe kuleczki??
Widz臋, i co??
No w艂a艣nie jak za nie ci膮gn臋, to mi oczy 艂zawi膮.

Dzi艣 sp臋dzi艂em 8 godzi...

Dzi艣 sp臋dzi艂em 8 godzi na komisariacie policji. Podczas kontroli, gdy wyjmowa艂em dokumenty z portfela wypad艂 mi woreczek strunowy z kostk膮 kalafonii. Pan policjant stwierdzi艂, 偶e to haszysz (bo tak go uczyli na szkoleniach) i za nic nie da艂 si臋 przekona膰, 偶e to s艂u偶y do lutowania, a nie do palenia. YAFUD

Rodzice powiedzieli mi,...

Rodzice powiedzieli mi, 偶e mnie kochaj膮 poczym zacz臋li si臋 艣mia膰.

Klient reklamuje w sklepie...

Klient reklamuje w sklepie kupiony rower:
- Panie to siode艂ko jest do d*py!
- A do czego by pan chcia艂?!

Dziewczyna opala si臋...

Dziewczyna opala si臋 na 艂膮ce.
Pasie si臋 tam krowa.
W pewnym momencie krowa podchodzi do le偶膮cej dziewczyny i staje nad ni膮.
Ta otwiera oczy i m贸wi:
- No panowie, nie wszyscy na raz!

- Kazimierz, chcia艂abym...

- Kazimierz, chcia艂abym troch臋 uatrakcyjni膰 nasze 偶ycie seksualne.
- OK, Brygida. Jak?
- Wyobra藕 sobie, 偶e jestem dziewczyn膮 z agencji.
- Hmmm鈥 a mo偶na kole偶anki obejrze膰?

Arabscy terrory艣ci uprowadzili...

Arabscy terrory艣ci uprowadzili ma艂y samolot, w kt贸rym lecieli Amerykanin i Rosjanin. Przyw贸dca terroryst贸w o imieniu Abdul pyta Amerykanina:
- Jakie jest twoje ostatnie 偶yczenie?
- Chcia艂bym zje艣膰 hot-doga i napi膰 si臋 Coca-coli.
Amerykanin dosta艂? to, co chcia艂.
- A jakie jest twoje 偶yczenie? - Abdul pyta Rosjanina.
- Kopnij mnie z ca艂ej si艂y w d... .
Abdul kopn膮艂? Rosjanina, ten b艂yskawicznie uwolni艂 r臋ce z wi臋z贸w, wyci膮gn膮艂 z kieszeni nagana i zabi艂 wszystkich terroryst贸w.
Zdziwiony Amerykanin pyta:
- Dlaczego nie zrobi艂e艣 tego wcze艣niej?
- Ruskie nie agresory!

- Co to za zagadka?...

- Co to za zagadka?
- Ma艂y ptaszek, du偶a klatka?
- Kulturysta.

W pewnej rodzinie urodzi艂a...

W pewnej rodzinie urodzi艂a si臋 sama g艂贸wka. Kilka lat p贸藕niej, przy stole
wigilijnym siedz膮 wszyscy cz艂onkowie rodziny. G艂贸wka te偶 oczywi艣cie siedzi ze wszystkimi i 偶re zupk臋. Z偶ar艂a. Potoczy艂a si臋 pod choink臋, otworzy艂a prezent i rzek艂a:
- k***a! Znowu czapka!

Pada od 3 dni. Bez przerwy....

Pada od 3 dni. Bez przerwy. 呕ona nic tylko gapi si臋 przez okno.
Je艣li popada jeszcze par臋 dni, to b臋d臋 j膮 musia艂 wpu艣ci膰 do 艣rodka.

Na 艂o偶u 艣mierci stary,...

Na 艂o偶u 艣mierci stary, zagorza艂y kibic Barcelony zwo艂a艂 ca艂膮 rodzin臋, aby obwie艣ci膰 wa偶n膮 nowin臋:
- Od dzi艣 jestem kibicem Realu!
- Co? Ca艂e 偶ycie by艂e艣 przecie偶 kibicem Barcelony!
- Tak, ale wol臋 偶eby umar艂 kibic Realu.

Dw贸ch facet贸w korzysta...

Dw贸ch facet贸w korzysta z sasiadujacych ze soba kabin. W pewnym momencie jeden z nich orientuje sie, ze w jego kabinie nie ma papieru toaletowego.
Puka wiec do sasiada.
- Ma pan tam moze papier toaletowy?
- Niestety, u mnie te偶 nie ma.
- A ma pan moze jak膮艣 gazet臋 albo czasopismo?
- Przykro mi.
Po chwili milczenia pierwszy facet zn贸w pyta:
- A mo偶e ma pan rozmieni膰 st贸w臋?

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w...

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w wybra艂o sie do Rosji na wakacje, aby podziwia膰 przyrod臋. Chodz膮 po lesie, robi膮 zdj臋cia, zachwycaj膮 sie pi臋knem natury, a偶 tu nagle wyskakuje z krzak贸w nied藕wied藕 i zaczyna ich goni膰. Tury艣ci z krzykiem zacz臋li ucieka膰. Nieopodal niedaleko strumyka dw贸ch ruskich zrobi艂o sobie piknik. Siedz膮 na kocu, pija w贸dk臋 (w strumyku ch艂odzi sie jeszcze kilka butelek) zagryzaj og贸rkami i kie艂bas膮. Ruscy pij膮 a tu nagle przez 艣rodek koca przebiegaj膮 tury艣ci i goni膮cy ich nied藕wied藕. Rozdeptali kie艂bas臋 i og贸rki, wylali w贸dk臋...ruscy popatrzyli na siebie i rzucili sie w pogo艅. Po kilku minutach wracaj膮, ze strumyka wyci膮gaj膮 flaszk臋 w贸dki i jeden z nich m贸wi
- ale ten w futrze to przynajmniej umia艂 si臋 bi膰...

Przepraszam, ka偶dy mo偶e...

Przepraszam, ka偶dy mo偶e si臋 pomyli膰
- powiedzia艂 pedofil odstawiaj膮c kar艂a.