#it
emu
psy
syn

- Ci─ůgle obiecujesz mi...

- Ci─ůgle obiecujesz mi prezenty - m├│wi ona - ale jeszcze nigdy niczego mi nie kupi┼ée┼Ť.
- Poprawie si─Ö kochanie...Ju┼╝ nigdy niczego nie b─Öd─Ö ci obiecywa.

Żona woła męża do kuchni:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmowa małżeństwa:...

Rozmowa małżeństwa:
-Czy koty s─ů naprawd─Ö takie wredne i fa┼észywe?
-Tak kotku.

┼╗ona do m─Ö┼╝a :...

┼╗ona do m─Ö┼╝a :
- Zobaczysz, przyczepi─Ö kartk─Ö nad naszym ┼é├│┼╝kiem, ┼╝e jeste┼Ť
idiota. Niech całe miasto się dowie.

Żona Szkota wróciła od...

Żona Szkota wróciła od lekarza.
- Wiesz, pan doktor radził mi jak najwięcej oddychać morskim powietrzem.
- To kup sobie dorsza i postaw koło wentylatora.

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Czy Ty czasem po cichu nie dorabiasz, sprz─ůtaj─ůc?
- Ale co Ty bredzisz?
- Znowu widziano Ci─Ö z jak─ů┼Ť szmat─ů!!!

Żona zmusiła Kowalskiego...

Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi:

-Tu kl─Ökaj i przysi─Ögaj, ┼╝e ju┼╝ wi─Öcej pi─ç nie b─Ödziesz.

-Kl─Öczy Kowalski i przysi─Öga:

-Ju┼╝ wi─Öcej pi─ç nie b─Öd─Ö, ale mniej te┼╝ nie...

Policjant wraca z pracy...

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze ┼╝ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebk─Ö.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty g┼éupia, to taki balet, tancerki znaczy si─Ö ta┼äcz─ů.
- Patrzcie go, jaki m─ůdry si─Ö znalaz┼é. A jak szlimy na "Wesele" Wyspia┼äskiego, to kto wzi─ů┼é p├│┼é litra?

M─ů┼╝ pyta si─Ö ┼╝ony: ...

M─ů┼╝ pyta si─Ö ┼╝ony:
- Kochanie gdzie by┼éa┼Ť?
- Na cmentarzu.
- Na cmentarzu? Po co?
- Żeby mnie strach przeleciał bo w domu nie ma kto!