#it
emu
psy
syn

Czekolada robiona jest...

Czekolada robiona jest z kakaowca.
Kakaowiec to drzewo.
Drzewo to ro艣lina.
A wi臋c czekolada liczy si臋 jako sa艂atka!

Jeden gosciu byl kiedys...

Jeden gosciu byl kiedys tak zalamany, ze postanowil sie zabic. Poszedl nad
rzeke, gdzie bylo wielkie drzewo. Chcial sie powiesic na jednej z galezi,
ale zauwazyl, ze na tej galezi siedzi jakis facet. Pyta sie go:
- Cos ty za jeden?
- Swiety Mikolaj. A czemu chcesz sie zabic?
- No bo dom musialem sprzedac, bo dlugi mialem, zona ode mnie odeszla i nie
mam juz po co zyc.
- No to ja ci pomoge. Dam ci prezent. Dom jest juz tw贸j.
- A co z zona?
- Czeka na ciebie w domu.
- Dziekuje, a jak ci sie moge odwdzieczyc?
- Hmm... obciagnij mi.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Facet obciaga Mikolajowi i w pewnym momencie Mikolaj glaszcze faceta po
glowie i sie pyta:
- Ile ty masz lat?
- 40
- I ty jeszcze w Swietego Mikolaja wierzysz?

G贸ralskie wesele - oczywi艣cie...

G贸ralskie wesele - oczywi艣cie jak to bywa na weselu wszyscy si臋 pobili, ci臋偶ka masakra, sprawa w s膮dzie... Zeznaje dru偶ba:
- Ta艅cz臋 sobie z panna m艂od膮, a偶 tu nagle m艂ody przeskakuje przez st贸艂 i lu!!! jej kopa mi臋dzy nogi...
S臋dzia:
- To musia艂o zabole膰..
- Zabole膰?! Trzy palce mi z艂ama艂!!!

Siedzi menel na 艂awce...

Siedzi menel na 艂awce w parku, dosiada si臋 do niego pani.
Menel pyta:
- 艁ykniesz jabola?
- Nie! Co pan? Pan mnie masz za jak膮艣 "panienk臋"?
- No, skoro mi do wyra wlaz艂a艣...

Ka偶dy Chi艅czyk powinien...

Ka偶dy Chi艅czyk powinien w 偶yciu zrobi膰 trzy rzeczy: buty, d偶insy i magnetofon.

Facio opatulony w skafander...

Facio opatulony w skafander kosi siano. Obok przechodzi dziewczyna i pyta:
- Ch艂opcze, co robisz w 艣rodku lata w zimowym skafandrze?
- Siano kosz臋.
- Ale dlaczego w skafandrze?
- Lubi臋 trudno艣ci...
- Zostaw te trudno艣ci, cho膰 lepiej ze mn膮, pofiglujemy....
- No dobrze - odpowiada po chwili ch艂opak. - Ale w hamaku i na stoj膮co...

Co powiedzia Materazzi...

Co powiedzia Materazzi do Zidane na fina艂owym meczu W艂ochy - Francja na Mistrzostwach 艢wiata Niemcy 2006:
- Ja sprite, ty pragnienie.

Doktor Frankenstein przyby艂...

Doktor Frankenstein przyby艂 ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurg贸w. Tego samego dnia za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e stworzony przez niego potw贸r potrafi biegle m贸wi膰 po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosi艂 potwora, 偶eby powiedzia艂 co艣 po angielsku, ten uparcie milcza艂. Rozgoryczony doktor uregulowa艂 przegrany zak艂ad i opu艣ci艂 koleg贸w 偶egnany salwami 艣miechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mog艂e艣 mi to zrobi膰? Dlaczego milcza艂e艣, durniu?
- Doktorku, ale艣 ty g艂upi! Pomy艣l tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!

Posz艂a fama, 偶e w pewnym...

Posz艂a fama, 偶e w pewnym miasteczku jest cudowne 藕r贸de艂ko, kt贸re leczy u艂omno艣ci. I tak zebrali si臋 przy nim 艣lepy, garbaty i sparali偶owany na w贸zku. 艢lepy przemy艂 oczy i krzykn膮艂:
- O rany, ludzie, ja widz臋!
Garbaty wyk膮pa艂 si臋 w 藕r贸de艂ku i krzykn膮艂:
- O rany, ludzie, nie mam garba!
Na to sparali偶owany wjecha艂 z w贸zkiem do wody i krzykn膮艂:
- O rany, ludzie, mam nowe opony!

Po ca艂onocnej libacji...

Po ca艂onocnej libacji budzi si臋 rosyjski genera艂, otwiera oczy i widzi jak adiutant czy艣ci jego mundur z wymiocin. 呕eby si臋 jako艣 wyt艂umaczy膰 genera艂 tako rzecze do niego:
- Bo m艂odzie偶 dzisiejsza w og贸le nie umie pi膰. Wczoraj jaki艣 porucznik ca艂ego mnie zarzyga艂!
Na to adiutant:
- Rzeczywi艣cie panie generale! Ca艂kiem go pop***doli艂o! Nawet w spodnie panu nasra艂!