#it
emu
fut
hit
psy
syn

Dw贸ch dziadk贸w siedzi...

Dw贸ch dziadk贸w siedzi na 艂aweczce przed Pa艂acem Kultury, emerytura, nuda, nic si臋 nie dzieje. Nagle zauwa偶aj膮 nadlatuj膮cego lotniarza. Ten okr膮偶a spokojnie Pa艂ac Kultury, leci jeszcze raz, ale przy trzeciej pr贸bie jaki艣 wiatr zawia艂 i zwia艂o biedaka na 艣cian臋 budynku - lotnia si臋 po艂ama艂a, facet upad艂 na le偶膮cy ni偶ej dach.
Dziadki siedz膮 dalej spokojnie; nagle jeden m贸wi:
- Popatrz popatrz Kaziu - jakie pa艅stwo taki terroryzm!

Siedzi sobie para rodzic贸w...

Siedzi sobie para rodzic贸w przed telewizorem i ogl膮daj膮 mecz. Stary pije piwo i je orzeszki a stara go [bip]:
- A kto to jest ten w czarnym?
- A dlaczego oni biegaj膮?
- A dlaczego ci drudzy nie maj膮 swojej pi艂ki? - itp. Komentator te偶 pieprzy i stary wk艂ada sobie orzeszki do uszu. Cisza, spok贸j, a co si臋 dzieje wida膰 w tv. Mecz si臋 sko艅czy艂, stary chce wyj膮膰 orzeszki, a tu lipa! Nie mo偶e wyj膮膰, wi臋c skacze na jednej nodze, matka wpada w histeri臋. W tym momencie do domu wchodzi c贸rka z ch艂opakiem i widz膮 jazd臋 - ojciec skacze na jednej nodze, matka lamentuje - dramat. Wi臋c ch艂opak m贸wi:
- Wsadz臋 pani m臋偶owi dwa palce do dziurek w nosie, m膮偶 nabierze powietrza i napnie si臋 mocno, to orzeszki same wystrzel膮 pod ci艣nieniem.
Tak zrobi艂. Stary si臋 napi膮艂, a orzeszki wyskoczy艂y. Mama zadowolona pyta ch艂opaka:
- Och, jaki pan zdolny i pomys艂owy! Czy zastanawia艂 si臋 pan kim bedzie?
A ojciec, patrz膮c z niesmakiem na ch艂opaka, m贸wi:
- S膮dz膮c po zapachu palc贸w, to naszym zi臋ciem!

P艂ynie 艣lepy i jednooki...

P艂ynie 艣lepy i jednooki 艂贸dk膮. P艂yn膮 przez jezioro. 艢lepy wios艂owa艂 a jednooki nawigowa艂. Na 艣rodku jeziora 艣lepy tak niefortunnie ruszy艂 wios艂em, 偶e wybi艂 jednookiemu oko.
Jednooki: "To ju偶 koniec!", a 艣lepy wysiad艂.

Jak post膮pi膰 gdy epileptyk...

Jak post膮pi膰 gdy epileptyk wpadnie do basenu

- Wrzuci膰 proszek i brudne ciuchy

Do laboratorium doktora...

Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. K艂adzie przed nim szcz膮tki cia艂a ludzkiego i m贸wi:
- To by艂 Robin. Prosz臋 go jako艣 posk艂ada膰 i przywr贸ci膰 do 偶ycia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi ma艂ego nietoperza.

- Czego brakuje rudym...

- Czego brakuje rudym na naprawd臋 艣wietnej imprezie?
- Zaproszenia.

Spotyka doberman jamnika....

Spotyka doberman jamnika. W艂a艣ciciel jamnika ostrzega w艂a艣ciciela dobermana:
- We藕 Pan tego psa, bo to si臋 藕le sko艅czy!
- We藕 Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo m贸j doberman zaraz go za艂atwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada w艂a艣ciciel jamnika.
Za chwil臋 oba psy wpadaj膮 na siebie i po kr贸tkiej chwili doberman le偶y z przegryzion膮 szyj膮, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili w艂a艣ciciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 z艂!
- Panie, 3000 z艂 kosztowa艂 krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?

Pewien nadworny poeta...

Pewien nadworny poeta wymawia艂 takie s艂owa kt贸re by艂o trudno przet艂umaczy膰 nawet najlepszym t艂umaczom. Pisa艂 np. "A sh!t going around me". Pewnego dnia dosta艂 zaproszenie na dw贸r kr贸lowej. Kr贸lowa osobi艣cie pofatygowa艂a si臋 po niego swoj膮 pi臋kn膮 karoc膮 zaprz臋gni臋t膮 w 6 koni. Jak to p贸藕niej poeta pisa艂 "jeden mia艂 katar kiszek". Jad膮 sobie pi臋knymi w膮wozami, kr贸lowa s艂ucha pi臋knych s艂贸w poety... Nagle koniowi odezwa艂 si臋 problem "kataru kiszek" i zabrzmia艂 pot臋偶ny odg艂os - pryyt!! Kr贸lowej by艂o wstyd, 偶e to jej pi臋kne konie tak si臋 zachowa艂y przy jak偶e wielkim arty艣cie. Kr贸lowa aby naprawi膰 jako艣 ten incydent powiedzia艂a:
- Przepraszam.
Na to poeta:
- A nic nie szkodzi, my艣la艂em 偶e to ko艅...

- Kurde, spa膰 mi si臋...

- Kurde, spa膰 mi si臋 chce, a tu tyle roboty...
- Wypij kaw臋.
- Nie pomaga, chce mi si臋 spa膰!
- We藕 kredyt hipoteczny we frankach...

Murzyn siedzi u fryzjera...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.