Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

- Chcia艂bym mie膰 dzi艣...

- Chcia艂bym mie膰 dzi艣 te pieni膮dze, kt贸re przepu艣ci艂em w towarzystwie pi臋knych kobiet
- A co by膰 z nimi teraz zrobi艂?
- Jak to co? Ma艂o jest teraz pi臋knych kobiet?

Rano 偶ona m贸wi do m臋偶a:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, Twoja 偶ona to nie藕le gotuje.
- Nic dziwnego - odpowiada gospodarz. Sam j膮 tego nauczy艂em.
- Ty? W jaki spos贸b?
- Pewnego razu zmusi艂em j膮, 偶eby zjad艂a ca艂y garnek zupy, kt贸r膮 nagotowa艂a dla mnie.

Prezent urodzinowy....

Prezent urodzinowy.

- 呕ona ma urodziny,a nie wiem, jaki jej da膰 prezent.
- Mo偶e przyjd藕 do domu trze藕wy?
- Ju偶 nie przesadzaj, przecie偶 to nie jest okr膮g艂a rocznica!.

Na trzydziestolecie ma艂偶e艅stwa...

Na trzydziestolecie ma艂偶e艅stwa m膮偶 podarowa艂 偶onie dokument nabycia reprezentacyjnej dzia艂ki na cmentarzu. Rok p贸藕niej nie dosta艂a nic i 偶ali si臋 m臋偶owi:
- Ju偶 mnie nie kochasz, zapomnia艂e艣 o prezencie rocznicowym!
- Moja droga, co znaczy "zapomnia艂e艣"? Ja nic nie zapomnia艂em, ale ty nie wykorzysta艂a艣 jeszcze prezentu z ubieg艂ego roku!

Kowalski p贸艂 dnia morduje...

Kowalski p贸艂 dnia morduje si臋 z przeciekiem wody w piwnicy. Co pomniejsze sprz臋ty zaczynaj膮 si臋 swobodnie unosi膰 i dryfowa膰 po wodzie si臋gaj膮cej ju偶 Kowalskiemu do kolan. W pewnym momencie do piwnicy wkracza Kowalska:
- Mieciu, mamy problem.
- Taaaa, nie mo偶e by膰. Serio? No dobra, poddaj臋 si臋, le膰 wezwa膰 hydraulika!
- Nie nie Mieciu, to nie to. Podprowadzili nam auto!!!

Miesi膮c miodowy. M艂oda...

Miesi膮c miodowy. M艂oda para dopiero co zainstalowa艂a si臋 w hotelu.
M艂ody 偶onko艣 siedzi w 艂azience na brzegu wanny po k膮pieli i rozmy艣la:
"No to si臋 wpakowa艂em na cacy. Jak ja jej teraz powiem, 偶e moje stopy 艣mierdz膮 jak z艂y duch, 偶e o skarpetkach nawet nie wspomn臋? Przez te par臋 lat, jak si臋 spotykali艣my udawa艂o mi si臋 to jako艣 ukry膰, ale teraz? Na pewno odkryje ten m贸j przykry, cuchn膮cy sekret..."
W tym samym czasie m艂oda 偶onka siedzi na 艂贸偶ku w sypialni i rozmy艣la:
"No to pi臋knie... Trzeba by艂o by膰 szczer膮 od pocz膮tku! Jak on teraz zareaguje na moj膮 ma艂膮 tajemnic臋? Co on powie na to, 偶e strasznie 艣mierdzi mi z ust? Przez te par臋 lat jakim艣 cudem ukrywa艂am to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% si臋 zorientuje..."
Po jakim艣 czasie m臋偶owi zebra艂o si臋 na odwag臋. Wszed艂 do sypialni podszed艂 do 偶ony obj膮艂 j膮 za szyj臋 przysun膮艂 do siebie i powiedzia艂:
- Wiesz kochanie, musz臋 Ci co艣 wyzna膰...
- Ja te偶 musz臋 Ci co艣 wyzna膰...
- Rany Boskie - zjad艂a艣 moje skarpetki!!!

Zamiast we wtorek wraca...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- W Krakowie moja matka...

- W Krakowie moja matka mia艂a idiotyczn膮 przygod臋...
- Co艣 podobnego! A ja my艣la艂am, 偶e ty si臋 urodzi艂a艣 w Bia艂ymstoku.