Facet chodzi ca艂y czas...

Facet chodzi ca艂y czas nerwowo po domu. Od 艣ciany do 艣ciany. 呕ona nie wytrzymuje i w ko艅cu zadaje konkretne, kr贸tkie pytanie:
- Co jest?!!!
M膮偶 na to z ogniem w oczach:
- Mam ochot臋 na sex!!!
呕ona chc膮c pom贸c m臋偶owi:
- No to chod藕!!!
- No to chodz臋!!!

Zachorowa艂 wielki wojownik...

Zachorowa艂 wielki wojownik india艅ski, jego wsp贸艂plemiennicy udali si臋 do czarownika po rad臋.
- Po艂贸偶cie mu jajka na oczach - powiedzia艂 czarownik.
Nazajutrz delegacja zn贸w jest u uzdrowiciela.
- I co, pomog艂o? - pyta starzec.
- Nie, on umar艂.
- A po艂o偶yli艣cie mu jajka na oczy tak, jak kaza艂em?
- Nie, uda艂o nam si臋 je doci膮gn膮膰 tylko do p臋pka.

Pan Jezus pewnego dnia...

Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadza艂 si臋 po Nowym Yorku. W momencie kiedy przechodzi艂 przez slumsy, zaczepili go hipisi, kt贸rzy palili trawk臋. Zaproponowali Jezusowi, 偶eby z nimi zapali艂. Pan Jezus m贸wi sobie - czemu nie i zaci膮gn膮艂 si臋. Po pewnym czasie przypomnia艂 sobie 偶e si臋 nie przedstawi艂 hipisom, i m贸wi:
- Jestem Jezus...
A oni na to:
- I o to chodzi!

Co robi艂e艣, zanim si臋...

Co robi艂e艣, zanim si臋 o偶eni艂e艣?
- Co, co? 鈥 robi艂em wszystko, co chcia艂em!

Pewne ma艂偶e艅stwo zam贸wi艂o...

Pewne ma艂偶e艅stwo zam贸wi艂o u renomowanego stolarza szaf臋. Mebel by艂 piekny, stylowy, a jednocze艣nie bardzo pojemny i pakowny. Po pewnym czasie pani zwr贸ci艂a
si臋 do stolarza z reklamacj膮, 偶e drzwi szafy same si臋 otwieraj膮 gdy nadje偶d偶a tramwaj.
Rzemie艣lnik ochoczo wzi膮艂 sie do pracy. Stuka艂, puka艂, pi艂owa艂, heblowa艂. A偶 w ko艅cu o艣wiadczy艂, 偶e wszystko w porz膮dku. Sprawdzi tylko, czy drzwi sie nie otworz膮 gdy nadjedzie tramwaj, w tym celu wszed艂 do wn臋trza szafy.
Wkr贸tce wr贸ci艂 z pracy m膮偶. Udaje si臋 w kierunku szafy, aby tam powiesi膰 p艂aszcz, otwiera drzwi i zdziwony wykrzykuje:
- A pan co tu robi?
Na to stolarz:
- Lej pan od razu w mord臋, bo gdy powiem 偶e czekam na tramwaj, to i tak mi pan nie uwierzysz.

M艂ody 偶onko艣 wybiera...

M艂ody 偶onko艣 wybiera si臋 na saksy do Irlandii. W przeddzie艅 wyjazdu prosi przyjaciela:
- Gdyby艣 si臋 dowiedzia艂, 偶e 偶ona mnie zdradzi艂a, to wyrwij z p艂otu sztachet臋. Po powrocie chc臋 wiedzie膰, ile razy przyprawi艂a mi rogi. M艂ody 偶onko艣 wraca z Irlandii, patrzy, w p艂ocie brakuje jednej sztachetki.
- No - my艣li sobie - ten jeden raz mog臋 jej wybaczy膰.
Wchodzi do domu, a 偶ona rzuca mu si臋 z p艂aczem na szyj臋.
- Dobrze, 偶e ju偶 jeste艣! - szlocha.
- Ci miejscowi chuligani to mi trzy razy p艂ot rozebrali! Sztachetka po sztachetce.

Rozmowa ma艂偶e艅ska....

Rozmowa ma艂偶e艅ska.
- Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, 偶e mam bardzo zgrabne nogi.
- Naprawd臋? A nie wspomnieli nic o wielkiej d*pie?
- Nie, o Tobie nie rozmawiali艣my.

Pewne ma艂偶e艅stwo ma ciche...

Pewne ma艂偶e艅stwo ma ciche dni. Wieczorem m膮偶 pisze do 偶ony:
- "Stara, obud藕 mnie o 5."
Nazajutrz m膮偶 budzi si臋 o 7 i spostrzega na stole kartk臋:
- "Stary, wstawaj, ju偶 5!"

W tramwaju t艂ok, facet...

W tramwaju t艂ok, facet si臋 przepycha, wi臋c kto艣 pyta:
- Pan tera wysiada?
- Ja nie pantera, ja lew.

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m臋偶em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy膰 o nowych ciuchach, a on o nowej 偶onie.