psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Idzie garbaty o p贸艂nocy...

Idzie garbaty o p贸艂nocy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i m贸wi:
- Dawaj pieni膮dze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabra艂. A garbaty szcz臋艣liwie wr贸ci艂 do domu i opowiedzia艂 o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia艂 by膰 znowu zdrowy i poszed艂 w nocy na cmentarz. Historia sie powt贸rzy艂a. Wyskakuje zjawa i m贸wi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien...

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien dworzanin. Od lat ogarni臋ty by艂 obsesj膮 popieszczenia j臋zyczkiem 艣licznych piersi Kr贸lowej. Tylko 艣wiadomo艣膰 kary 艣mierci po艂膮czonej z kastrowaniem powstrzymywa艂a go przed zaspokojeniem swoich 偶膮dz. Pewnego razu dworzanin zdradzi艂 swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponowa艂 pewne wyj艣cie z sytuacji, wi臋c panowie zawarli d偶entelme艅ski uk艂ad. Medyk mia艂 u偶y膰 swoich wp艂yw贸w oraz magicznych zi贸艂, aby umo偶liwi膰 spe艂nienie marze艅 dworzanina, za co ten zobowi膮za艂 si臋 zap艂aci膰 tysi膮c dukat贸w w z艂ocie.
Nast臋pnego dnia, medyk jak zwykle przygotowa艂 lecznicz膮 k膮piel dla Kr贸lowej. Korzystaj膮c z chwili kr贸lewskiej nieuwagi, wsypa艂 do staniczka szczypt臋 bia艂ego proszku wywo艂uj膮cego uporczywe sw臋dzenie. Kiedy tylko Kr贸lowa si臋 ubra艂a, proszek natychmiast zacz膮艂 dzia艂a膰. Nie pomaga艂y 偶adne ma艣ci, sw臋dzenie wci膮偶 narasta艂o na sile a ci膮g艂e drapanie si臋 po biu艣cie odbiera艂o Kr贸lowej ca艂y majestat. Kr贸l w ko艅cu pos艂a艂 po medyka. Medyk rzecz obada艂 dok艂adnie, a jak偶e, po czym stwierdzi艂, 偶e tylko specjalny enzym wyst臋puj膮cy w 艣linie, dozowany przez cztery godziny, mo偶e wyleczy膰 uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykaza艂y, 偶e jego 艣lina mo偶e by膰 ca艂kiem dobrym lekarstwem. Kr贸l natychmiast pos艂a艂 po dworzanina... Zobowi膮zany kontraktem medyk, da艂 dworzaninowi gar艣膰 antidotum, kt贸re ten szybko w艂o偶y艂 do ust i uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸lowej. Przez bite cztery godziny dworzanin u偶ywa艂 sobie za wszystkie lata. Kiedy czas min膮艂, dworzanin by艂 kompletnie wyczerpany, a tak偶e wyleczony ze swojej obsesji.
Nast臋pnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzi艅cu, zgodnie z umow膮 za偶膮da艂 tysi膮ca z艂otych dukat贸w. Zaspokojony ju偶 dworzanin zacz膮艂 si臋 wykr臋ca膰 od zap艂aty, wymawiaj膮c si臋 niewielkim wysi艂kiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk poszed艂 do swojej komnaty, gdzie przygotowa艂 nast臋pn膮 porcj臋 sw臋dz膮cego proszku.
Rankiem medyk uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸la, gdzie wsypa艂 proszek w 艣wie偶o wyprane kr贸lewskie gacie.
W po艂udnie... Kr贸l pos艂a艂 po dworzanina...

Facet idzie do fryzjera,...

Facet idzie do fryzjera, siada na fotelu i prosi o golenie: Fryzjer bierze do r臋ki jakie艣 myd艂o do r臋ki i pluje na nie i bierze do r臋ki p臋dzel do golenia. Skonsternowany facet pyta:
- Tak pan traktuje wszystkich swoich klient贸w?!
- Nie, zwyk艂ym klientom plujemy prosto w twarz.

Telewizja to z艂odziej...

Telewizja to z艂odziej czasu, ale ja tego z艂odzieja lubi臋.

Trzy staruszki jedz膮...

Trzy staruszki jedz膮 obiad i rozmawiaj膮 o r贸偶nych rzeczach. Jedna m贸wi:
- Wiecie, naprawd臋 coraz gorzej z moj膮 pami臋ci膮. Dzi艣 rano, sta艂am na schodach i nie mog艂am sobie przypomnie膰, czy w艂a艣nie wchodz臋, czy schodz臋.
Druga na to:
- My艣lisz, 偶e nie ma nic gorszego? Kt贸rego艣 dnia siedzia艂am na brzegu 艂贸偶ka i nie wiedzia艂am, czy wstaj臋, czy k艂ad臋 si臋 spa膰.
Baba u艣miecha si臋 zadowolona z siebie:
- C贸偶, moja pami臋膰 jest tak dobra, jak zawsze by艂a, odpuka膰 - tu puka w st贸艂. Nagle z zaskoczeniem na twarzy pyta:
- Kto tam?

W pewnej mie艣cinie by艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Dlaczego w W膮chocku...

- Dlaczego w W膮chocku wysuszyli jezioro?
- Bo c贸rka so艂tysa zgubi艂a kostium k膮pielowy i teraz nie ma si臋 w czym opala膰.

Ch艂opak z miasta o偶eni艂...

Ch艂opak z miasta o偶eni艂 si臋 z dziewczyn膮 ze wsi, lecz bardzo wstydzi艂 si臋 jej wiejskiej wymowy. Postanowi艂 wys艂a膰 j膮 do Ameryki, aby tam naby艂a manier, a przede wszystkim nauczy艂a si臋 po "miejsku" m贸wi膰.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i wo艂a do m臋偶a:
- Helo艂 bejbi! Helo艂 bejbi!
- O, prosz臋, jak 艂adnie! - my艣li m膮偶.
A ona krzyczy dalej:
- Helo艂 bejbi! Ju艣ci jezdem nazad!

Pewien w艂amywacz planuje...

Pewien w艂amywacz planuje skok swojego 偶ycia.
Realizuj膮c sw贸j perfekcyjny plan dostaje si臋 noc膮 bez problemu na teren okaza艂ego banku.
Po chwili stoi przed pokaY藕nym sejfem. Z dziecinn膮 艂atwoo艣ci膮 otwiera go i znajduje w o艣rodku... - 2 jogurty. Szok jest wielki, wi臋c dla poprawy nastroju wtran偶ala je bez wahania. Bezzw艂ocznie udaje si臋 do ... kolejnego sejfu licz膮c, 偶e tam si臋 ob艂owi. Po jego otwarciu zaskoczenie jest spore ale wt贸rne - w 艣orodku znajduje 12 jogurt贸w... Wch艂ania je i zastanawia si臋 gdzie mo偶e podziewa膰 si臋 ta ca艂a kasa...
Musi by膰 w trzecim sejfie, kt贸ry stoi ju偶 po chwili otworem. Zawartoo膰: 30 jogurt贸w. Ju偶 nie g艂odny, ale z czystej ch臋ci podreperowania w艂asnego ego poch艂ania je wszystkie co do ostatniego. "Te cholerne banki te偶 ju偶 nie s膮 tym czym by艂y kiedy艣o" myoli sobie wkurzony w艂amywacz opuszczaj膮c z pe艂nym brzuchem budynek banku. Na drugi dzie艅 rano kupuje gazet臋 i czyta jej nag艂贸wek:
"Niecodzienne w艂amanie do Banku Spermy SA...