#it
emu
psy
syn

Nie ustaj膮 spekulacje...

Nie ustaj膮 spekulacje na temat rzekomego dopingu chi艅skiej p艂ywaczki Shiwen Ye. Jednak badania nasienia niczego nie wykaza艂y.

Szef do pracownika:...

Szef do pracownika:
- Miarka si臋 przebra艂a, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawd臋 bardzo mile zaskoczony szefie, bo zawsze
my艣la艂em, 偶e niewolnik贸w si臋 sprzedaje!

P贸藕n膮 noc膮 policjant...

P贸藕n膮 noc膮 policjant zatrzymuje na ulicy podpitego m臋偶czyzn臋:
- A dok膮d to?
- Id臋 wys艂ucha膰 kazania.
- A kto o drugiej w nocy wyg艂asza kazania?
- Moja 偶ona.

Na 艂o偶u 艣mierci le偶y...

Na 艂o偶u 艣mierci le偶y 80-latek - kochany m膮偶, ojciec i dziadek. Dooko艂a zebra艂a si臋 ca艂a rodzina. 呕ona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucz膮t. Wszyscy w milczeniu wpatruj膮 si臋 w sufit tudzie偶 w pod艂og臋, czekaj膮c na zbli偶aj膮c膮 si臋 chwil臋... Nagle cisz臋 przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradz臋 wam sw贸j najwi臋kszy sekret... Ja naprawd臋 nie chcia艂em si臋 偶eni膰 i zak艂ada膰 rodziny. Mia艂em wszystko: szybkie samochody, pi臋kne kobiety, sporo przyjaci贸艂 i kas臋 na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzek艂 do mnie:
- "O偶e艅 si臋 i za艂贸偶 rodzin臋 bo nie b臋dzie ci mia艂, kto poda膰 szklanki wody, kiedy b臋dzie ci si臋 chcia艂o pi膰 na 艂o偶u 艣mierci."
Od tego momentu s艂owa te nie dawa艂y mi spokoju. Postanowi艂em radykalnie zmieni膰 swoje 偶ycie i o偶eni膰 si臋. Sko艅czy艂y si臋 wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwa艂em tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieni艂y si臋 w wieczorne ogl膮danie seriali z 偶on膮... Pieni膮dze z konta zosta艂y roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed ma艂偶e艅stwa odesz艂y jak wiatr... I teraz, kiedy le偶臋 na 艂o偶u 艣mierci ...
- Wiecie co?
- Co? - wszyscy zdumieni wpatruj膮 si臋 w staruszka.
- Nie chce mi si臋 pi膰!

Na rynku....

Na rynku.
- Po ile og贸rki?
- Po 20.
- W dup臋 se wsad藕!
- Nie mog臋. Mam tam ju偶 pomidory po 25.

Spotykaj膮 si臋 2 艣lepe konie...

Spotykaj膮 si臋 2 艣lepe konie
-startujesz dzi艣 w wy艣cigach ?
-oczywi艣cie nie widz臋 przeszk贸d

Pewien Kowal mia艂 sad....

Pewien Kowal mia艂 sad. Przechadzaj膮c sie po tym sadzie, doszed艂 do wniosku, 偶e kto艣 mu kradnie jab艂ka. Postanowi艂 zaczai膰 sie w nocy na z艂odzieja. Tak tez zrobi艂.
Przyczai艂 sie w kryj贸wce. Nagle s艂yszy, 偶e kto艣 buszuje na jednym z drzew. podbiega do tego drzewa i chwyta oprawce za jaja, 艣ciska i sie pyta:
- kto tam?
nikt sie nie odzywa
Kowal jeszcze raz sie pyta, mocniejszym g艂osem i co raz bardziej zaciska r臋ce na jajach:
- Kto tam?
nikt sie nie odzywa
Kowal wkurzony, 艣ciska ile ma sil w rekach i jeszcze raz sie pyta:
- Kto tam?
Nagle z艂odziej odpowiada:
- JJJJJaaaaaasssiu
Kowal my艣li "W wiosce jest 40 Jasi贸w." Wiec pyta:
- Kt贸ry?
Jasiu odpowiada:
- Niiiiemowa.

Wraca zawiany facet z...

Wraca zawiany facet z imprezy ,a 偶eby by艂o kr贸cej poszed艂
przez cmentarz. Idzie patrzy, a tam grabarz kopie gr贸b.
Podchodzi od ty艂u i zaczyna UUUHHHUUU, a grabarz nic
I tak z pi臋膰 razy.
W ko艅cu si臋 znudzi艂 i postanowi艂 i艣膰 do domu.
Dochodzi do bramy i jak nie dostanie w 艂eb 艂opat膮.
Padaj膮c s艂yszy g艂os grabarza:
- Drze膰 mord臋 mo偶na , straszy膰 mo偶na ale na zewn膮trz nie wychodzimy

Do szefa firmy przychodzi...

Do szefa firmy przychodzi trzech angielskich biznesmen贸w, nienagannie ubranych w eleganckie garnitury.
- Pani Madziu, poprosz臋 kaw臋 dla mnie i herbat臋 dla tych trzech peda艂贸w! - zadysponowa艂 dyrektor.
- DW脫CH, ja jestem t艂umaczem - wtr膮ci艂 jeden z gogusi贸w.

- Bo偶e, kiedy nasi wyjd膮...

- Bo偶e, kiedy nasi wyjd膮 chocia偶 z grupy?!
- Nie za mojej kadencji.