#it
emu
psy
syn

Od czasu, gdy wynaleziono...

Od czasu, gdy wynaleziono loda, kobiety nie musz─ů pami─Öta─ç o s┼éowie "Dzi─Ökuj─Ö".

Idzie sobie osiemdziesi─Öciolet...

Idzie sobie osiemdziesi─Öcioletni my┼Ťliwy przez las a tu nagle widzi, ┼╝aba
skacze. Bierze j─ů do r─Öki a ta do niego m├│wi:
- Poca┼éuj mnie ! zmieni─Ö si─Ö w cudown─ů kr├│lewn─Ö, b─Öd─Ö ┼Ťliczna, uleg┼éa i zawsze Ci b─Öd─Ö wiern─ů !
Dziadek- my┼Ťliwy wzi─ů┼é ┼╝ab─Ö, schowa┼é do kieszeni i idzie dalej. Po chwili z kieszeni znowu odzywa si─Ö ┼╝aba:
- Poca┼éuj mnie ! Zamieni─Ö si─Ö w cudown─ů kr├│lewn─Ö, b─Öd─Ö ┼Ťliczna, uleg┼éa i zawsze Ci b─Öd─Ö wiern─ů !
Dziadek my┼Ťliwy na to odpowiada:
- W tym wieku to ja wol─Ö mie─ç gadaj─ůc─ů ┼╝ab─Ö...

Podczas wygłaszania przez...

Podczas wyg┼éaszania przez Stalina referatu, kto┼Ť kichn─ů┼é.
- Kto kichn─ů┼é? - zapyta┼é Stalin.
Cisza.
- Pierwszy rz─ůd rozstrzela─ç!
Tak też się stało.
- Kto kichn─ů┼é? - spyta┼é ponownie.
Milczenie.
- Drugi rz─ůd rozstrzela─ç! Kto kichn─ů┼é?
- To ja kichn─ů┼éem - odzywa si─Ö kto┼Ť z ko┼äca sali.
- NA ZDROWIE TOWARZYSZU

Rozmowa dw├│ch koleg├│w: ...

Rozmowa dw├│ch koleg├│w:
- By┼éem na rybach i z┼éapa┼éem ogromnego pstr─ůga. Wracaj─ůc nios─Ö go na plecach a tu policjant na rowerze.
- No i co zrobi┼ée┼Ť? - pada pytanie w telefonie
- Co? Schowałem szybko rybę z pleców i do kieszeni!!

Rozmawia dwóch muzułmanów...

Rozmawia dwóch muzułmanów przez telefon:
- Mohammed s┼éuchaj ! Polacy to chyba te┼╝ w wi─Ökszo┼Ťci muzu┼émanie!
- Dlaczego tak uwa┼╝asz Adbul?
- No jad─Ö sobie wczoraj autobusem podchodzi do mnie trzech Polak├│w i jeden do mnie m├│wi: Nie patrz si─Ö tak brudasie, bo ci bomb─Ö wypie**ol─Ö!

DOBRZE POMYŚLANE...

Sprawa od┼Ťnie┼╝ania jest teraz bardzo aktualna i interesuj─ůca. Oto pomys┼é z zagranicy jak od┼Ťnie┼╝a─ç niskie dachy.
Trzeba przyznać, że sprytnie to sobie wykombinował ten Fińczyk jeden

S┼éo┼ä pyta wielb┼é─ůda:...

S┼éo┼ä pyta wielb┼é─ůda:
-Dlaczego twoje piersi znajduj─ů si─Ö na grzbiecie?
-Hmmm...- odpowiada wielb┼é─ůd - dziwne pytanie od kogo┼Ť komu ku*as zwisa z twarzy...