#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Pan Jezus pewnego dnia...

Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadza艂 si臋 po Nowym Yorku. W momencie kiedy przechodzi艂 przez slumsy, zaczepili go hipisi, kt贸rzy palili trawk臋. Zaproponowali Jezusowi, 偶eby z nimi zapali艂. Pan Jezus m贸wi sobie - czemu nie i zaci膮gn膮艂 si臋. Po pewnym czasie przypomnia艂 sobie 偶e si臋 nie przedstawi艂 hipisom, i m贸wi:
- Jestem Jezus...
A oni na to:
- I o to chodzi!

- Czy chory jad艂 dzisiaj...

- Czy chory jad艂 dzisiaj ros贸艂? - pyta lekarz.
- Jad艂! - odpowiada 偶ona.
- Z apetytem?
- Nie, z ry偶em!

M贸wi blondynka do blondynki...

M贸wi blondynka do blondynki :
- Pomalowalam sobie paznokcie korektorem.
A druga pyta :
- Na jaki kolor ?

Niedaleko otwarto nowy...

Niedaleko otwarto nowy supermarket. Jest w nim automatyczny zraszacz, kt贸ry pomaga utrzyma膰 produkty w 艣wie偶o艣ci. Jak tylko zacznie pracowa膰, s艂yszysz odg艂os oddalaj膮cej si臋 burzy i szmer wiosennego deszczu...
Kiedy przechodzisz obok nabia艂u, s艂ycha膰 ciche muczenie kr贸w...
Gdy mijasz dzia艂 mi臋sny, roznosi si臋 zapach grillowanych kie艂basek z boczkiem i cebulk膮...
Kiedy jeste艣 przy stoisku z jajkami, s艂ycha膰 gdakanie kur i czu膰 w powietrzu zapach sma偶onych jajek...
Z miejscowej piekarni powala zapach 艣wie偶o wypieczonego chleba i ciasteczek...
Ale nigdy wi臋cej nie kupi臋 tam papieru toaletowego...

Kawa艂 o blondynce:...

Kawa艂 o blondynce:

Przychodzi blondynka do lekarza z aparatem na z臋bach,
lekarz jej si臋 pyta co pani ma na z臋bach.
Ona za艣 na to odpowiada: bi偶uteri臋 Biggrin

"Tu by艂 Jarek", "Tu by艂...

"Tu by艂 Jarek", "Tu by艂 Zenek" , "tu by艂 S艂awek"...Niby zwyczajne napisy, dlaczego zatem one tak bardzo mnie niepokoj膮? Czy偶by to z powodu dziwnego koloru lub charakteru pisma/... - zastanawia si臋 Nowak - A mo偶e po prostu dlatego, 偶e czytam je w swojej szafie...

Na 艂awce w parku siedz膮...

Na 艂awce w parku siedz膮 dwie staruszki. Nagle podchodzi do nich starszy pan. Babcie o偶ywiaj膮 si臋 i zagaduj膮 go tajemniczo:
- Wie pan, 偶e mo偶emy poda膰 dok艂adn膮 dat臋 i miejsce pana urodzenia?
- Eee, niemo偶liwe.
- Za艂贸偶my si臋! - m贸wi膮 babki. - A je艣li powiemy prawid艂owo, to 艣ci膮gasz pan spodnie!
Facet zgadza si臋 i w tym momencie obie m贸wi膮 ch贸rem:
- Urodzi艂 si臋 pan 11 lutego 1922 roku w Koluszkach!
- To prawda! - odpowiada dziadek i tak jak ustalono, zdejmuje spodnie, zostaj膮c w samych majtkach.
Gdy ju偶 za艂o偶y艂 spodnie z powrotem, zaciekawiony pyta:
- A teraz powiedzcie panie, jak to zgad艂y艣cie?
- Sam 偶e艣 pan nam to wczoraj powiedzia艂 na tej 艂awce!

Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

XVIII wiek. Dw贸ch przyjaci贸艂,...

XVIII wiek. Dw贸ch przyjaci贸艂, by艂ych pirat贸w (jeden z drewnian膮 nog膮), dla oszcz臋dno艣ci utrzymywa艂o wsp贸lnie jedn膮 kochank臋. Po pewnym czasie okaza艂o si臋, 偶e kobiecina jest w ci膮偶y.
Test贸w na ojcostwo nie by艂o, ale przecie偶 wypada艂oby, 偶eby tylko jeden 艂o偶y艂 na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutowa膰. Kiedy ju偶 przedyskutowali trzeci膮 flaszk臋, kulawego ol艣ni艂o:
- S艂uchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, a偶 si臋 dziecko urodzi. Jak b臋dzie mia艂o drewnian膮 nog臋, to moje!

Po pustyni idzie p艂etwonurek...

Po pustyni idzie p艂etwonurek ubrany w akwalung, p艂etwy, 偶ar leje si臋 z nieba. Spotyka Araba na wielb艂膮dzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - m贸wi Arab.
- No, 艂adnie, ale pla偶臋 to 偶e艣cie odpierniczyli!