Po pustyni idzie p艂etwonurek...

Po pustyni idzie p艂etwonurek ubrany w akwalung, p艂etwy, 偶ar leje si臋 z nieba. Spotyka Araba na wielb艂膮dzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - m贸wi Arab.
- No, 艂adnie, ale pla偶臋 to 偶e艣cie odpierniczyli!

Wraca blondynka z pracy...

Wraca blondynka z pracy do domu,po chodniku jedzie rowerzysta,zatrzymuje sie i pyta blondynki:
-Mo偶e Pani膮 podrzuci膰?
-Blondynka na to:
-Nie dzi臋kuj臋,wol臋 nie ryzykowa膰 wywiezienia do lasu...

Matka pakuje syna na...

Matka pakuje syna na wycieczk臋:
- Zapakowa艂am ci chleb, mas艂o i kilogram gwo藕dzi.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb mas艂em i zjesz.
- A gwo藕dzie!?
- Tu s膮. Przecie偶 spakowa艂am.

Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

Pani F膮farowa pyta s膮siadk臋:...

Pani F膮farowa pyta s膮siadk臋:
- Dlaczego tak pani wpatruje si臋 w moj膮 bielizn臋? Czy pani swojej nigdy nie wiesza?
- Owszem, ale dopiero po wypraniu.

Dw贸ch 偶o艂nierzy belgijskich...

Dw贸ch 偶o艂nierzy belgijskich siedzi w okopie. Noc. Nagle s艂ycha膰 niesamowite grzmienie, huki przera藕liwe. Jeden pyta przera偶ony
- "Czy to burza?". Na to kolego obok szepcze:
- "Nie, to niemiecka artyleria". Na to tamten:
- "A, to dobrze, bo ja si臋 bardzo boj臋 burzy".

Narkoman trafi艂 do piek艂a....

Narkoman trafi艂 do piek艂a. Patrzy, a tam ca艂e 艂any marichuany.Napalony biegnie i rwie ca艂e nar臋cza. Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- I czego rwiesz jak tam pe艂no narwane.
Narkoman patrzy i rzeczywi艣cie. No to przerzuca 偶eby szybciej sch艂o. Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- I po co suszysz jak tam pe艂no ususzone.
Narkoman patrzy i rzeczywi艣cie. No to zaczyna skr臋ca膰 skr臋ty. Skr臋ca, skr臋ca, a diabe艂 m贸wi:
- I po co skr臋casz jak tam pe艂no naskr臋cane.
Narkoman popatrzy艂 i rzeczywi艣cie. Bierze wi臋c najwi臋kszego skr臋ta i pyta diab艂a:
- Masz mo偶e ogie艅?
A diabe艂 z u艣michem:
- By艂by ogie艅, by艂by raj......

Kierownik sklepu wzywa...

Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczyni臋 (oczywi艣cie blondynk臋), kt贸ra sp贸藕ni艂a si臋 dwie godziny do pracy.
- Prosz臋 si臋 nie gniewa膰 - t艂umaczy si臋 blondynka - ale jestem w ci膮偶y!
- Naprawd臋? Od kiedy?
- No... B臋d膮 ju偶 jakie艣 dwie godziny...

m贸wi celnik do celnika:...

m贸wi celnik do celnika:
- tee, lubisz 艣liwki?
- tak, a co?
- no bo mam dwie w臋gierki na kontroli osobistej.

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:...

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:
- Cze艣膰 stary. Co s艂ycha膰?
- A, w sobot臋 na 艣lubie by艂em.
- I jak by艂o?
- No fajnie. O... Tak膮 obr膮czk臋 mi dali.