#it
emu
psy
syn

Po pustyni idzie płetwonurek...

Po pustyni idzie p┼éetwonurek ubrany w akwalung, p┼éetwy, ┼╝ar leje si─Ö z nieba. Spotyka Araba na wielb┼é─ůdzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - m├│wi Arab.
- No, ┼éadnie, ale pla┼╝─Ö to ┼╝e┼Ťcie odpierniczyli!

- Czego brakuje rudym...

- Czego brakuje rudym na naprawd─Ö ┼Ťwietnej imprezie?
- Zaproszenia.

Siedzi facet w teatrze...

Siedzi facet w teatrze i nagle czuje okropny smr├│d. Stuka faceta siedz─ůcego przed nim i si─Ö pyta:
- Przepraszam, czy pan się zesrał?
- Tak, a o co chodzi?

Na zaj─Öciach z matematyki...

Na zaj─Öciach z matematyki mia┼éam straszne parcie na puszczenie b─ůka. Wymy┼Ťli┼éam sobie, ┼╝e jak upuszcz─Ö podr─Öcznik i w tym samym czasie sobie ul┼╝─Ö to nikt nie zauwa┼╝y. W rzeczywisto┼Ťci wysz┼éo troch─Ö inaczej ni┼╝ zaplanowa┼éam - po upuszczeniu podr─Öcznika wszyscy spojrzeli w moj─ů stron─Ö i dopiero w├│wczas pu┼Ťci┼éam g┼éo┼Ťnego b─ůka.

M├│wi warszawiak do ┼Ťl─ůzaka:...

M├│wi warszawiak do ┼Ťl─ůzaka:
- I co wy na tym ┼Ül─ůsku macie? Brud, syf, niebo zamiast niebieskie jest szare. Nawet Katowice maj─ů w herbie jakie┼Ť m┼éoty.
Na to ┼Ül─ůzak:
- A co wy macie w herbie? P├│┼é dorsz, p├│┼é k...a. Ani si─Ö naje┼Ť─ç, ani podupczy─ç.

Porucznik R┼╝ewski uchlawszy...

Porucznik R┼╝ewski uchlawszy si─Ö na balu jak ┼Ťwinia zacz─ů┼é si─Ö narzuca─ç damom. Nie zwraca┼é przy tym uwagi ani na urod─Ö, ani na wiek, ani na p┼ée─ç.

Najbardziej swojej pracy...

Najbardziej swojej pracy nie lubi─ů grabarze niecierpi─ůcy zw┼éoki.

Kowalski natkn─ů┼é si─Ö...

Kowalski natkn─ů┼é si─Ö w barze na pana Iksi┼äskiego. Wymieniaj─ů grzeczno┼Ťci i zaczynaj─ů rozmawia─ç.
-A jak się czuje małżonka? - pyta Kowalski.
-Och, wie pan, strasznie cierpi za swoje przkonania!
-Co┼Ť politycznego?
-No, nie zupełnie: jest przekonana, że może nosić pantofle w rozmiarze cztery, podczas gdy jej stopa ma rozmiar siedem...

Je┼Ťli pi─Ökna, m┼éoda kobieta...

Je┼Ťli pi─Ökna, m┼éoda kobieta prosi ci─Ö, niem┼éodego, przeci─Ötnego m─Ö┼╝czyzn─Ö, aby┼Ť zosta┼é na noc i na dodatek, daje ci za to pieni─ůdze, to znaczy, ┼╝e ona jest szefow─ů firmy, a ty - nocnym str├│┼╝em.

Żydowi zmarła żona. Poszedł...

┼╗ydowi zmar┼éa ┼╝ona. Poszed┼é do biura og┼éosze┼ä aby zamie┼Ťci─ç nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje og┼éoszenie, dostaje odpowiedz:
- do pięciu wyrazów jest za darmo, powyżej pięciu trzeba płacić.
Pani pyta jaki ma by─ç tekst.
┼╗yd odpowiada:
- zmarła Izylda Goldman
Pani m├│wi:
- ma pan jeszcze dwa wyrazy
┼╗yd my┼Ťli ci─Ö┼╝ko i po chwili dodaje:
- sprzedam opla