Przychodzi ko艅 do baru:...

Przychodzi ko艅 do baru:
- Piwo prosz臋.
- 20 z艂.
Kiedy ko艅 powoli s膮czy piwo barman zagaduje:
- Rzadko widujemy tu konie.
- Nie dziwi臋 si臋! Piwo za 20 z艂...

Spotykaj膮 sie dwie pch艂y...

Spotykaj膮 sie dwie pch艂y po wakacjach. Jedna pyta drugiej:
- Gdzie sp臋dzi艂a艣 Tw贸j urlop?
- A wiesz, by艂am na krecie...

Na lekcji pani kaza艂a...

Na lekcji pani kaza艂a dzieciom na zadanie domowe zrobi膰 pu艂apk臋 na myszy. Na drugi dzie艅 pani sprawdza艂a dzieciom prac臋 domow膮. Po czym podchodzi do Jasia i pyta:
- Dlaczego twoja praca to tylko deseczka?
Jasio t艂umaczy:
- Przychodzi myszka, bierze deseczk臋 w 艂apki, wali si臋 ni膮 po g艂owie krzycz膮c: Nie ma serka! Nie ma serka!

Pracownik agencji reklamowej...

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrz膮 ale nic nie m贸wi膮. Na drugi dzie艅 znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrz膮 z niesmakiem ale milcz膮.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, kole艣 pakuje manele i zabiera si臋, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymuj膮.
- A ty co k***a! My tu zapi*****amy jak os艂y po 16h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop...

Co my艣li 偶aba tul膮c si臋...

Co my艣li 偶aba tul膮c si臋 do je偶a?
- Mi艂o艣膰 jest cierpieniem.

Pewien nadworny poeta...

Pewien nadworny poeta wymawia艂 takie s艂owa kt贸re by艂o trudno przet艂umaczy膰 nawet najlepszym t艂umaczom. Pisa艂 np. "A sh!t going around me". Pewnego dnia dosta艂 zaproszenie na dw贸r kr贸lowej. Kr贸lowa osobi艣cie pofatygowa艂a si臋 po niego swoj膮 pi臋kn膮 karoc膮 zaprz臋gni臋t膮 w 6 koni. Jak to p贸藕niej poeta pisa艂 "jeden mia艂 katar kiszek". Jad膮 sobie pi臋knymi w膮wozami, kr贸lowa s艂ucha pi臋knych s艂贸w poety... Nagle koniowi odezwa艂 si臋 problem "kataru kiszek" i zabrzmia艂 pot臋偶ny odg艂os - pryyt!! Kr贸lowej by艂o wstyd, 偶e to jej pi臋kne konie tak si臋 zachowa艂y przy jak偶e wielkim arty艣cie. Kr贸lowa aby naprawi膰 jako艣 ten incydent powiedzia艂a:
- Przepraszam.
Na to poeta:
- A nic nie szkodzi, my艣la艂em 偶e to ko艅...