#it
emu
psy
syn

Szko艂a w Rosji. Pani...

Szko艂a w Rosji. Pani na lekcje przynosi kr贸lika i m贸wi:
- Dzieci co to jest?
Nikt si臋 nie odzywa. Pani pr贸buje pom贸c:
- Dzieci nie wiecie co to jest? Przecie偶 codziennie o nim m贸wimy, 艣piewamy o nim piosenki.
Przerywa jeden z uczni贸w:
- Nie mo偶e by膰! W艂adimir Putin!?

Putin zwo艂a艂 Wielk膮 Dum臋...

Putin zwo艂a艂 Wielk膮 Dum臋 Narodow膮 i powiada:
- Tak dalej, k***a, by膰 nie mo偶e !
- Musimy zrobi膰 porz膮dek z tymi strefami czasowymi !
- Dzwoni臋 rano do Pekinu z艂o偶y膰 偶yczenia urodzinowe, a on mi m贸wi, 偶e to by艂o wczoraj. - Dzwoni臋 zaraz potem do Warszawy z kondolencjami, a tam mi m贸wi膮, 偶e jeszcze nie wylecieli....

Putin nakaza艂 swoim wsp贸艂praco...

Putin nakaza艂 swoim wsp贸艂pracownikom aby zlikwidowali na ca艂ym 艣wiecie strefy czasowe, jeden pyta dlaczego? Ot贸偶 wczoraj dzwoni臋 do prezydenta Obamy sk艂adam 偶yczenia urodzinowe on dzi臋kuje ale m贸wi 偶e to by艂o wczoraj, dzi艣 dzwoni臋 do Polski sk艂adam kondolencje w zwi膮zku z katastrof膮 TUPOLEWA oni dzi臋kuj膮 ale m贸wi膮 偶e to dopiero jutro

Putin z Obam膮 postanowili...

Putin z Obam膮 postanowili zamrozi膰 si臋 na sto lat. Po stu latach wychodz膮 z komory, id膮 przez jakie艣 opuszczone miasto. W ko艅cu Putin znalaz艂 jak膮艣 gazet臋 na ulicy, zaczyna czyta膰, a po chwili wybucha g艂o艣nym 艣miechem.
- Z czego si臋 艣miejesz - pyta Obama
- Bo USA sta艂o si臋 pa艅stwem komunistycznym
Wkurzony Obama zabra艂 mu gazet臋 i sam zaczyna czyta膰, po chwili wybuch艂 niekontrolowanym 艣miechem
- A Ty z czego si臋 艣miejesz? - pyta Putin
- A bo na pograniczu polsko-chi艅skim dosz艂o do zamieszek.

Putin rozmawia przez...

Putin rozmawia przez telefon... Po chwili zas艂ania s艂uchawk臋 r臋k膮 i m贸wi
- Wezwa膰 mi tu admira艂a floty p贸艂nocnej!
Wchodzi admira艂. Putin si臋 pyta:
- Czy mieli艣my dzisiaj jakie艣 straty we flocie?
- Nie - odpowiada marsza艂ek.
- Na pewno? - upewnia si臋 Putin. - 呕aden okr臋t nie zaton膮艂, 偶aden nie zagin膮艂, wszystkie 艂odzie podwodne wyp艂yn臋艂y na powierzchnie?
- Na 100% - zaklina si臋 admira艂.
Putin podnosi s艂uchawk臋.
- No to przykro mi, Obama. A4 - pud艂o!

Papie偶, Bush i Putin...

Papie偶, Bush i Putin pukaj膮 po 艣mierci do bram Nieba.
- Panowie w jakiej sprawie? - pyta ich stoj膮cy na "bramce" 艣wi臋ty Gabry艣
Zaczyna papie偶:
- By艂em przedstawicielem boskim na Ziemi, pracowicie g艂osi艂em jego s艂owo...
Archanio艂 Gabriel odwraca si臋 do siedz膮cego na tronie Pana Boga i po jego przyzwalaj膮cym skini臋ciu g艂ow膮 wpuszcza papie偶a do 艣rodka. Jako kolejny melduje si臋 Bush:
- Rz膮dzi艂em najpot臋偶niejszym krajem 艣wiata, opieraj膮c si臋 przy tym wy艂膮cznie na 10 przykazaniach...
Pan B贸g pozwala, po kr贸tkim namy艣le, na wpuszczenie go do 艣rodka.
Putin przygl膮da si臋 temu wszystkiemu spokojnie i stwierdza na koniec:
- Nie wiem co tu si臋, do cholery dzieje, i kim wy wszyscy jeste艣cie, ale jedno jest pewne, ten stary tam siedzi na MOIM krze艣le!!!

Wo艂a W艂adimir Putin dow贸dc臋...

Wo艂a W艂adimir Putin dow贸dc臋 swoich Specs艂u偶b:
- Debilu! Prosi艂em Ci臋, 偶eby艣 艂adnie przywita艂 Litwinienk臋 w Londynie?
- Taaakkk.... - wyj膮ka艂 przestraszony genera艂.
- I o co jeszcze Ci臋 prosi艂em?
- Hmmmm....
- Mia艂e艣 da膰 mu kilka dobrych rad?
- Rad... Polon... co za r贸偶nica? Ja tam towarzyszu Putin Maria Sk艂odowska

Putin poprosi艂 swojego...

Putin poprosi艂 swojego kucharza o herbat臋. Kucharz pyta:
- Z cytryn膮 czy bez?
I w tym momencie u Putina w艂膮czy艂 si臋 wy膰wiczony przez lata instynkt szpiega. Zacz膮艂 analizowa膰 pytanie kucharza:
- Tak... tak... Hmmm... Cytryna, owoc cytrusowy... Hmmm... To tak jak mandarynki i pomara艅cze... Na Ukrainie pomara艅czowa rewolucja... Znaczy m贸j kucharz pytaj膮c o cytryn臋 dzia艂a na moj膮 pod艣wiadomo艣膰!!! Zaraz mi dosypie do herbaty jakie艣 dioksyny!!! To si臋 nie uda!!! To si臋 nie uda!!!
I kucharz wyl膮dowa艂 w wi臋zieniu. Przychodzi drugi kucharz. Wyt艂umaczono mu przyczyny aresztowania poprzednika, poinstruowano na przysz艂o艣膰 i dopuszczono do Putina, kt贸ry w艂a艣nie wr贸ci艂 z konnej przeja偶d偶ki:
- Poda膰 kaw臋 czy herbat臋? - pyta nowy kucharz. Ju偶 mia艂 Putin odpowiedzie膰, ale w tym momencie w艂膮czy艂 si臋 wy膰wiczony przez lata instynkt szpiega. Zacz膮艂 analizowa膰 pytanie kucharza:
- Tak... Tak... Hmmm... 鈥漦aw臋 czy herbat臋? 鈥... A herbat臋 podaje si臋 z cytryn膮.... A cytryna to owoc cytrusowy...
Tak偶e i ten kucharz wyl膮dowa艂 w wi臋zieniu. Nast臋pnego dnia dzwoni膮 do Putina z dzia艂u kadr:
- Przyszed艂 kandydat na kucharza, Panie prezydencie!
I w tym momencie u Putina w艂膮czy艂 si臋 wy膰wiczony przez lata instynkt szpiega. Rozpocz膮艂 analiz臋:
- Tak... Tak... Hmmm... Kucharz... A kucharz tylko czeka, 偶eby herbat臋 przygotowa膰...

Premier Indii przyjecha艂...

Premier Indii przyjecha艂 z wizyt膮 do Rosji. Putin postanowi艂 najpierw pokaza膰 mu Moskw臋, wi臋c zabra艂 go do limuzyny i obwozi po mie艣cie. W pewnej chwili Putin przypomnia艂 sobie, 偶e gdy by艂 z wizyt膮 w Indiach, na ulicach panowa艂 straszny brud. Postanowi艂 za偶artowa膰:
- Gdy by艂em w Indiach, zauwa偶y艂em, 偶e na ulicach le偶y pe艂no odchod贸w.
Premier Indii zawstydzi艂 si臋, ale zniewag臋 jako艣 prze艂kn膮艂. Jad膮 dalej; nagle widz膮, jak na 艣rodku Placu Czerwonego jaki艣 m臋偶czyzna kuca, zsuwa majtki i zaczyna robi膰 kop臋. Premier Indii z triumfem w oczach pokazuje t臋 scenk臋 Putinowi. Putin wkurzony, szepcze do szofera:
- Wania, zastrzel tego mato艂a, bo robi obciach ca艂ej Rosji.
Wania wychodzi z limuzyny, podchodzi do robi膮cego kop臋, zamieniaj膮 ze sob膮 kilka zda艅. Po chwili szofer wraca do limuzyny i m贸wi do Putina:
- Nie mog艂em go zastrzeli膰, to ambasador Indii.

Putin zosta艂 zaproszony...

Putin zosta艂 zaproszony przez Busha na wizyt臋 do Waszyngtonu. Po cz臋艣ci oficjalnej i wsp贸lnym obiedzie Bush oprowadza go艣cia po Bia艂ym Domu. Pokazuje mu ma艂y pokoik i gestem zaprasza do 艣rodka. M贸wi:
- Wiesz W艂adimir, mamy tu taki ameryka艅ski dowcip ...
Pokazuje mu ma艂膮 kabin臋 i zach臋ca aby ten wszed艂 do 艣rodka. W 艣rodku jest tylko czerwony guzik z napisem: 鈥漬aci艣nij mnie!鈥. Po naci艣ni臋ciu guzika na g艂ow臋 Putina wylewa si臋 wiadro wody. Bush p臋ka ze 艣miechu, a Putin wygl膮da na mocno wkurzonego. Kilka miesi膮c p贸藕niej Putin rewan偶uje si臋 zaproszeniem Busha do Moskwy. Po cz臋艣ci oficjalnej i obiedzie oprowadza go po Kremlu. Pokazuje mu ma艂y pokoik i gestem zaprasza do 艣rodka. M贸wi:
- Wiesz George, mamy tu taki rosyjski dowcip ... -
Pokazuje mu ma艂膮 kabin臋 i zach臋ca aby ten wszed艂 do 艣rodka. Bush ju偶 艣mieje si臋 pod nosem, bo zgodnie z jego oczekiwaniami w 艣rodku jest czerwony guzik z napisem: 鈥漬aci艣nij mnie!鈥. Wciska guzik, jednak nic nie nast臋puje. Zawiedziony wychodzi z kabiny i m贸wi:
- Wiesz W艂adimir, u nas w Waszyngtonie ... - Putin przerywa mu:
- U偶e niet Waszyngtona, u偶e niet.