#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Porucznik Rżewski mówi...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

W łaźni....

W łaźni.
Na górnym miejscu leży pani w wieku zaawansowanym, a na dole młoda dziewczyna.
Dziewczyna myje się, gładząc czule swoje ciało, nacierając miodem, kropiąc perfumami.
Babcia rzecze do niej:
- Ładna jesteś laleczko.
- Tak, ładna jestem, oj ładna (zalotnie tak)
- Z pewnością, i chłopaki za tobą biegają, nie?
- Tak, biegają (jeszcze bardziej kokieteryjnie)
- I nikomu nie dajesz, z pewnością...
- A w życiu, nie daję, nikomu (dumnie)
- A potem tak będziesz żałować oj będziesz będziesz...

- Panie kelner, dlaczego...

- Panie kelner, dlaczego pomidorowa jest w menu po 1, 2 i 3 zł?
- Za złotówkę podajemy talerz, za dwa wlewamy do niego zupę, a za trzy podajemy nawet łyżkę

Po lesie poszła plotka,...

Po lesie poszła plotka, że niedźwiedź zrobił sobie listę zwiarząt, które chce zjeść. Od razu wszystkie zwierzęta zaczęły sie denerwować czy znajdują się na tej liście. Tego samego dnia przychodzi lis do niedźwiedzia i pyta:
- słuchaj czy ja jestem na Twojej liście?
- no tak, jak najbardziej...
- szanowny niedźwiedziu, daj mi jeden dzień, a pożegnam się z rodziną i najbliższymi, a jutro mnie zjesz, ok?
- nie ma sprawy.
Jak powiedział tak zrobił. Zjadł lisa na drugi dzień. Potem przychodzi wilk do niedźwiedzia:
- niedźwiedziu niedźwiedziu, czy ja też jestem na Twojej liście?
- no tak, oczywiście, że tak.
- proszę Cię, daj mi jeszzcze jeden dzień życia, abym mógł pożegnać się z rodziną, błagam Cię!
- ok.
Tak też się stało. Niedźwiedź zjadł wilka na drugi dzień. Tego samego dnia, przychodzi zajączek do niedźwiedzia i pyta:
- Panie niedźwiedziu, czy ja tesz jestem na Pańskiej liście?
- no tak, oczywiście, że tak...
- a czy nie mógłby Pan mnie skreślić?
- nie ma sprawy...

Kola postanowił spłatać...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Teksty, których nigdy...

Teksty, których nigdy nie usłyszysz od chłopaka i od dziewczyny..

10 tekstów, których nigdy nie usłyszysz od chłopaka.

1. Czy moja pupa nie wygląda grubo w tych dżinsach?
2. Płakałem na zakończeniu "Zaćmienia"..
3. Może byśmy poszli za zakupy? Zaczęły się fajne przeceny.
4. Chyba się zgubiliśmy. Zapytam o drogę.
5. Nowa fryzura? Byłaś u fryzjera?
6. Czy mogłabyś mi zamówić sałatkę i dietetyczną colę?
7. Nie wejdę tam. Boję się ciemności.
8. Przecież żółty nie pasuje do różowego!
9. To jak, idziemy na tą romantyczną komedię, która miała być dziś w kinie?
10. Możesz zadzwonić do mnie później? Właśnie leci "Hannah Montana".

10 tekstów, których nigdy nie usłyszysz od dziewczyny.

1. Twoja była jest bardzo ładna.
2. To dzisiaj mija miesiąc, odkąd jesteśmy razem? Sorry, nie mam pamięci do dat.
3. Zakupy? Znowu? Przecież byliśmy tam pół roku temu!
4.Byłam w tej bluzce już 3 razy, ale spokojnie mogę ją założyć jeszcze raz.
5. Może, zamiast iść do kina, pogramy na kompie?
6. Przecież nie będę się specjalnie przebierać na imprezę!
7. Nieważne jakiego koloru jest moja komórka. Liczy się, że ma najnowocześniejsze funkcje.
8. Choć, wyjdźmy z tego sklepu z ubraniami, jesteśmy już tu od 10 min!
9. Jak to, nie rozumiesz na czym polega spalony? To takie proste!
10. Zaraz się spóźnię. Trudno, w takim razie dziś zrezygnuję z wyczesania włosów.

Przybiega nastolatek...

Przybiega nastolatek z kanistrem na stację benzynową i zdyszany mówi:
- Do pełna proszę, tylko piorunem.
Co się stało? Pali się? - Pyta sprzedawca.
- Tak, moja szkoła, ale jakby trochę przygasała!

Po krużganku swojego...

Po krużganku swojego pałacu niecierpliwie krąży książę i oczekuje listu od swojej ukochanej. Czeka już pięć dni i pięć nocy. Nagle na horyzoncie pojawia się gołąb. Wyczerpany podróżą ląduje niedaleko władcy, który niecierpliwie chwyta list, drżącymi dłońmi otwiera kopertę i czyta:
"Kuję miecze. Niedrogo!"

Auto przejechało kurę....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

WIADOMO, ALE PO CO TO...

WIADOMO, ALE PO CO TO OGŁASZAĆ?

Opowiadam autentyka zasłyszanego z pierwszych ust. Opowiadała wielce szacowna w słusznym wieku pani. Tak więc pani owa, wraz z mężem, prowadziła swego czasu dość bujne życie towarzyskie, dom był otwarty dla gości o każdej porze dnia i nocy. Któregoś razu pani jednak była już dość zmęczona niekończącymi się wizytami, wróciwszy z pracy wywiesiła na drzwiach taką oto żartobliwą karteczkę:
"W tym domu panuje cholera" i położyła się zdrzemnąć, bo była po pracy dość mocno zmęczona - zajmowała naprawdę odpowiedzialne stanowisko w poważnej firmie. Obudził ją mąż i spytał z udawanym wyrzutem:
- Kochanie, czy musiałaś tak wszem i wobec ogłosić, że masz mnie pod pantoflem?