#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

- Sam nie wiem, czy wierzyć...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Siedzi Jaś i czyta gazetę...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Obudziłem się dziś rano...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- I jak tu wierzyć ludziom!...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

CHODŹ, BO CO LUDZIE POWIEDZĄ?...

CHODŹ, BO CO LUDZIE POWIEDZĄ?

Idę sobie pewnego pięknego dnia jedną z ulic średniego miasta Polski i widzę dwóch, już dość zaawansowanych wiekowo emerytów, oglądających bardzo dokładnie parkomat. To parkomat typu ładny wyświetlacz i klawiaturka do wklepania cyfr ze swojej rejestracji. I zbliżając się słyszałem rozmowę owych dwóch już solidnie przygarbionych panów:
- Co za hołota, co za chachory, jak tak można, ja bym ubił na miejscu.
- Chodź Alfred, zostaw, bo jeszcze powiedzą, że tą słuchawkę myśmy urwali...

MADE IN CHINA...

MADE IN CHINA

Kiedy jeszcze byłem piękny i młody, pracowałem se ja w firmie komputerowej (pamięta ktoś jeszcze Escom?).
Pewnego dnia, dotarła do nas paczka procesorów, oznakowana tajemniczymi, chińskimi szlaczkami.
Chłopaki z serwisu przez pół dnia się zastanawiali, co oznaczają te śmieszne krzaki i w końcu wymyślili wspomagani wieczornym piwem:
"Nie działa - wysłać do Polski".

W mięsnym:...

W mięsnym:
- Przed chwilą kupiłem tutaj parówki. Wziąłem gryza i wypadły mi dwa zęby.
- Może za mocno Pan ugryzł?
- To nie były moje zęby.

NAUKA NIE IDZIE W LAS...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Szła sobie dziewczyna...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

JAK ŻONA LOTA?...

JAK ŻONA LOTA?

Lublin, druga połowa lat 90 ubiegłego stulecia, majowa późna noc (lub wczesny ranek jak kto woli). Razem z moim Kumplem wróciliśmy właśnie baaardzo zmęczeni z ognistej imprezy w jednym z nielicznych wówczas w tym mieście klubów studenckich. Zebrało mi się na gadane więc nawijam bez końca, kolega zaś dzielnie walczy z zamroczeniem alkoholowym i snem. Wreszcie kończę jakiś wątek i zamierzam wyartykułować puentę:
[Ja] - Wiesz i jeszcze jedno Ci powiem...
[Kumpel] - k***a, mów, zamieniam się w słup soli...