#it
emu
psy
syn

smieszne

鈥 Je艣li chcesz by膰 kim艣...

鈥 Je艣li chcesz by膰 kim艣 wielkim - zaczynaj od rzeczy ma艂ych.

Stefan umar艂. Jego 偶ona...

Stefan umar艂. Jego 偶ona Zosia d艂ugo go op艂akiwa艂a, po pogrzebie nie mog艂a doj艣膰 do siebie. Ale w kilka dni p贸藕niej, za rad膮 kole偶anki postanowi艂a sprawdzi膰, czy to prawda, 偶 emo偶na w trakcie seansu spirytystycznego skontaktowac sie z ukochanym.
Po kilku wywo艂aniach, Stefan si臋 odezwa艂 i rozmowa potoczy艂a sie mniej wi臋cej tak :
- Ukochany !!
- Ukochana ?!?!
- bardzo si臋 ciesz臋 Stefku, 偶e mog臋 z tob膮 chocia偶 tak porozmawia膰.
Co wy tam robicie po 艣mierci, czym sie zajmujesz ?
- wstajemy rano, jemy sa艂atk臋 i bzykamy si臋 a偶 do obiadu
- a po obiedzie ?
- na obiad znowu sa艂ata i znowu bzykanie do wieczora
- jak to ? w Niebie tylko si臋 bzykacie i jecie sa艂at臋 ????
- w jakim Niebie !!!!! ja jestem teraz kr贸likiem w Australii

Premier Indii przyjecha艂...

Premier Indii przyjecha艂 z wizyt膮 do Rosji. Putin postanowi艂 najpierw pokaza膰 mu Moskw臋, wi臋c zabra艂 go do limuzyny i obwozi po mie艣cie. W pewnej chwili Putin przypomnia艂 sobie, 偶e gdy by艂 z wizyt膮 w Indiach, na ulicach panowa艂 straszny brud. Postanowi艂 za偶artowa膰:
- Gdy by艂em w Indiach, zauwa偶y艂em, 偶e na ulicach le偶y pe艂no odchod贸w.
Premier Indii zawstydzi艂 si臋, ale zniewag臋 jako艣 prze艂kn膮艂. Jad膮 dalej; nagle widz膮, jak na 艣rodku Placu Czerwonego jaki艣 m臋偶czyzna kuca, zsuwa majtki i zaczyna robi膰 kop臋. Premier Indii z triumfem w oczach pokazuje t臋 scenk臋 Putinowi. Putin wkurzony, szepcze do szofera:
- Wania, zastrzel tego mato艂a, bo robi obciach ca艂ej Rosji.
Wania wychodzi z limuzyny, podchodzi do robi膮cego kop臋, zamieniaj膮 ze sob膮 kilka zda艅. Po chwili szofer wraca do limuzyny i m贸wi do Putina:
- Nie mog艂em go zastrzeli膰, to ambasador Indii.

Kobieta i m臋偶czyzna,...

Kobieta i m臋偶czyzna, kt贸rzy wcze艣niej si臋 nie znali, przez pomy艂k臋 komputera dostali miejsca w tym samym przedziale poci膮gu sypialnego. Pocz膮tkowo byli tym nieco zak艂opotani, ale w ko艅cu uda艂o im si臋 zasn膮膰; kobieta na g贸rnym, m臋偶czyzna na dolnym 艂贸偶ku. W 艣rodku nocy kobieta wychyla si臋 ze swojego pos艂ania i budzi m臋偶czyzn臋:
- Przepraszam, 偶e przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy m贸g艂by mi pan poda膰 jeden z tych zapasowych koc贸w?
M臋偶czyzna z b艂yskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomys艂, udawajmy, 偶e jeste艣my m臋偶em i 偶on膮.
- Dlaczego nie?- odpar艂a zaintrygowana kobieta.
- 艢wietnie - ucieszy艂 si臋 m臋偶czyzna. - No to we藕 sobie sama!