Przychodzi śmierć do mięsnego: - Coś podać? - Dziękuję, ja tylko przyszłam zobaczyć co się teraz nosi.
- Co masz w tej butelce? - Wodę panie oficerze. - Ależ to jest wino! - CHWAŁA NIECH BĘDZIE PANU!!!
Podszedł do mnie kolega. - Moja żona właśnie powiedziała mi, że ma romans z Pawłem mleczarzem. - Chodzi o tę grubą świnię, którą widzę codziennie przed swoim domem ? - Dokładnie. - Dlaczego Paweł miałby sypiać z kimś takim ?