Policja zatrzymuje samochod, ktory jechal sporo ponad ograniczenie predkosci. Policjant podchodzi do kierowcy i przyjaznie zagaduje:
- No i dokad tak sie spieszymy Panie Kierowco?
- Przywiezc Panu ta stowe, Panie Wladzo.
Komendant pyta się posterunkowego:
-Czemu nie złapaliście tych złodzieji samochodów? Przecież siedzieliście im "na ogonie"... Na to policjant:
-A bo przepisy nakazują, żeby zmienić olej co 1000km.
-To trzeba było ich rowerami gonić!
-Jak rowerami, jak czytałem w gazecie że od pedałów można sie AIDSem zarazić!
Po małżeńskiej kłótni mąż kładąc się do łóżka mówi do żony:
- Dobranoc matko ośmiorga wrzeszczących bachorów.
Na to żona nie pozostając dłużna odpowiada:
- Dobranoc ojcze jednego.
Dwaj sanitariusze wiozą pacjenta korytarzem.
- Wieziemy go do prosektorium czy na reanimację? - pyta jeden.
- Lekarz powiedział, że do prosektorium - odpowiada drugi.
Wystraszony pacjent wygląda zza prześcieradła i mówi:
- A może jednak na reanimację...
Córka pyta się mamy:
-Mamo, mogę iść na dyskotekę?
-Tak, tylko uważaj na Szybkiego Bill`a!
Córka bawi się na imprezie, podchodzi do niej jakiś koleś i mówi:
-Cześć, jestem Szybki Bill, rozkrocz nóżki!
-Nie, bo mi wsadzisz!
Na co Bill:
-Rozkrocz, bo wyciągnąć nie mogę!
Zarozumiały Jasio pyta fryzjera:
- Czy pan już kiedykolwiek kogoś strzygł?
- Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dziś, po tylu latach, przytrafił mi się jeden.