psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Jeżeli stoisz za niewiastą...

Jeżeli stoisz za niewiastą w kolejce do bankomatu, przekonaj ją, że nie stanowisz dla niej żadnego zagrożenia, delikatnie całując ją w odsłoniętą szyję.

Kobieta kupiła 1/2 litra...

Kobieta kupiła 1/2 litra wódki i wstawiła do lodówki... mówi do męża:
ta wódka ma tu stać aż do świąt Bożego Narodzenia , nie waż się jej wypić...
na to mąż , ściąga spodnie i mówi :...
widzisz... wisi..!!! i bedzie tak wisiał do 8 marca

Wanda i Stefan, wracają...

Wanda i Stefan, wracają ze szkoły, ze zjazdu absolwentów ich rocznika, znaleźli worek z pieniędzmi. Nazajutrz do ich drzwi puka dzielnicowy:
-Czy nie widzieli państwo worka, który mógł leżeć na poboczu?
-Tak, widzieliśmy – przytaknął prawdomówny Stefan.
-Niech go pan nie słucha, on ma demencję żyje w swoim świecie – ratuje się Wanda.
Ale policjant dopytuje Stefana:
-Jakie były okoliczności?
-Kiedy Wanda i ja wracaliśmy ze szkoły…

- I co pan powie o nadchodzące...

- I co pan powie o nadchodzącej wojnie, panie generale?
- Ona jest już przegrana.
- To po co ją zaczynać?
- Żeby dowiedzieć się, kto przegra.

Grupa metali dorwała...

Grupa metali dorwała punkowca w tramwaju.
-Będziesz nosił długie włosy?!
-Nie!
I zaczynają go lać.
-Będziesz nosił długie włosy?!
-Nie!
I dalej go leją.
-Będziesz nosił długie włosy?!
-Dobra, będę.
-Jak długie?!
-Do samego sufitu.

Warszawa i Wrocław -...

Warszawa i Wrocław - porównanie jeśli chodzi o jazdę po mieście:
We Wrocławiu w korku jeździ się tak: sprzęgło, jedynka, podjechanie, sprzęgło, hamulec, luz, czekać aż ruszą. Mniej więcej.

W Warszawie natomiast w korku jeździ się tak:
sprzęgłojedynkagazwpodłogęnoklaksonk***aklaksongdzieklakson
jedzieszklaksonkierunkowskazalboniezmieniampasahamulec
sprzęgłoluz. Klakson.

Poszedł górnik do spowiedzi....

Poszedł górnik do spowiedzi. Coś tam poopowiadał i po chwili
zastanowienia mówi:
- Prosza ksiyndza, jo mom jeszcze jedyn taki grzych, ino sie wstydza
pedzieć...
- Godej, synu. Miłosierdzie boskie je niyłograniczone.
- Prosza ksiyndza, jo je ze Sosnowca...
- To niy grzych, synu. To gańba!

Pewna młoda mężatka straciła...

Pewna młoda mężatka straciła pracę.
Wraz z mężem podjęli decyzję, że będą oszczędzali na jedzeniu.
Stwierdzili, że będą żyć miłością.
No i żyli, jeden dzień, drugi i trzeci.
Czwartego dnia mąż wraca z pracy i widzi, że żona zjeżdża nago "na oklep" po poręczy od schodów.
Krzyczy do niej:
- A tobie z głodu odbiło?
- Podgrzewam ci obiad!

Wsiada do autobusu Informatyk....

Wsiada do autobusu Informatyk. Zajmuje ostatnie miejsce siedzące.
Na kolejnym przystanku wsiada masa ludzi w tym dwa moherowe berety. Stanęły nad przysypiającym z nudów Informatykiem i zaczęły lamentować:
- No ja nie wiem. Ta dzisiejsza młodzież jest zupełnie nie wychowana. Ja wychowałam 10 dzieci i jestem pewna, że każde z nich ustąpiło by miejsca starszej osobie - powiedział pierwszy moher.
- No ja tak samo, Krysiu. Tyle, że ja wychowałam 7 dzieci, ale jestem 100% pewna, że ustąpiłyby miejsca starszej osobie.
Informatyk obudzony jazgotem moherów, spoglada na nie i mówi:
- Jak żeście, ku**a tego tłoku narobiły, to teraz stójcie!

Młody człowiek z dziewczyną...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.