psy
emu
#it
hit
fut
syn
lek

Idą miedzą dwa byki,...

Idą miedzą dwa byki, ojciec i syn. w pewnym momencie w dali widzą stado krów. Młody byczek zaczyna nerwowo podskakiwać...
- Tato, tato, zobacz - krówki, tyle krówek, o matko - całe stado.
Tato, tato, chodź - skoczymy szybko i bzykniemy po jednej!
- Spokooojnie synu... pójdziemy powooooooli i bzykniemy wszystkie.

Zmartwiony Jasio wrócił...

Zmartwiony Jasio wrócił do domu z podwórka.Mama pyta gp:
- Co się, synku, stało?
- Niechcący wybiłem piłką szybę w domu sąsiadów.
- I co Ci sąsiad powiedział?
- Czy brzydkie słowa też powtórzyć?
- Nie.
- To nic nie mówił.

NA BUDOWIE...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Mówi teściowa do zięcia:...

Mówi teściowa do zięcia:
Zięciu, rób co chcesz, załatw gdzie chcesz i z kim chcesz, nie obchodzi mnie to jak załatwisz, ale ja chcę być pochowana na powązkach.
Zięć wraca na drugi dzień z pracy i mówi:
Mama, załatwiaj to sobie z kim chcesz i jak chcesz, ale jak chcesz na powązki, to jutro musisz być gotowa.

Dzisiaj do pokoju zawołala...

Dzisiaj do pokoju zawołala mnie moja sześcioletnia siostra, by pokazać mi nowe opakowanie po lekarstwie, jakie nabyla do swojej zabawkowej apteki. Bylo to opakowanie po prezerwatywach. Wybaluszylam oczy i spytalam skad to ma. Odpowiedziala, ze wyjela z kosza. I, ze w srodku byly takie woreczki, chyba ze slina, ale je wyrzucila. YAFUD

Zatonął statek. Z katastrofy...

Zatonął statek. Z katastrofy uratowały się trzy osoby - dwóch mężczyzn i kobieta. Jak tylko dopłynęli do bezludnej wyspy, faceci zaczęli się tłuc między sobą o to, któremu należy się kobieta. Widząc to, zaczęła ich rozdzielać, mówiąc:
- Nie rozumiem problemu, panowie. Jak wam mogła przyjść do głowy myśl, że którykolwiek z was jest zbędny!?

Sasiadko , tak nie mozna,...

Sasiadko , tak nie mozna, ktos u was wczoraj strasznie glosno przeklinal. Dzieci sie zgorsza!
Przepraszam bardzo, sasiadko . Wybieralismy sie do kosciola i stary nie mogl znalezc ksiazeczki do nadozenstwa...

Nauczyciel pyta:...

Nauczyciel pyta:
- Jasiu, co mamy z gęsi?
- Smalec.
- Dobrze, i co jeszcze?
- No, smalec...
- To już wiemy. A co masz w poduszce?
- Dziurę.
- A co wyłazi z dziury?
- Pierze.
- No więc co mamy z gęsi?
- Smalec...

BUTY NIE NA STAROŚĆ...

BUTY NIE NA STAROŚĆ

Święta, siedzimy w rodzinnym gronie przy stole, atmosfera luźno-wesoła.
Babcia na święta kupiła sobie nowe buty i chwali się tym faktem. Komentarz dziadka:
- Daj spokój, te buty mają takie wielkie czuby, że się wieko od trumny nie zamknie!

Siedzi baca na drzewie...

Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta.
- Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa.
- Nie spadne.
Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.
- A mówiłem wam, baco - nie śpiewa się na drzewie.
- Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.