psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Moja dziewczyna namawiała...

Moja dziewczyna namawiała mnie abym w święta odwiedził z nią jej rodziców w drugim końcu kraju. Wychwalała ich jacy to oni są nowocześni i bezpruderyjni. W końcu dałem się namówić. Pojechałem. Wieczorem, w pokoju gdzie miałem spać, jej rodzice posłali wielkie dwuosobowe łoże przykryte jedną dużą kołdrą. Licząc na miła noc rozebrałem się do naga i przykryty po szyję czekałem aż moja dziewczyna wróci z łazienki. Otworzyły się drzwi do pokoju i wkroczył jej ojciec, który ze słowami "dziewczyny śpią osobno i my osobno" wlazł pod kołdrę. Spocony z przerażenia zastanawiałem się co zrobić aby się nie zorientował że jestem nagi. Ojciec mojej dziewczyny zgasił światło. Po chwili zaczął się kręcić po ciemku. Zapytałęm się co robi. Oświadczył, że właśnie zdejmuje piżamę bo sypia zawsze nago. Z wrażenia spociłem się jak mysz... YAFUD

- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczył taki wspaniały rozum? - zachwyca się
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewnością po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam swój na miejscu.

Chłop u seksuologa...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Lucyna, co byś chciała...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zwierzenie policjanta:...

Zwierzenie policjanta:
- Najgorsze są kobiety. Nigdy do niczego się nie przyznają. Niedawno taka jedna spowodowała pożar w hotelu, bo zasnęła z zapalonym papierosem. Ale w czasie śledztwa twierdziła, że jest niewinna. Że pościel płonęła już w chwili, gdy kładła się do łóżka..

- Po czym poznać, że...

- Po czym poznać, że starość nadchodzi?
Kupując w aptece prezerwatywy usłyszymy od farmaceutki:
- Zapakować jako prezent?

Przychodzi biały do baru....

Przychodzi biały do baru. Zamawia u czarnego barmana kolejne drinki. W końcu prosi o rachunek. Barman mówi:
50zł
Biały wyciąga stóweczke i mówi:
- reszta dla Pana
Czarny szeroko się uśmiecha i chowa stówę do kieszeni.
Biały wystawia rękę i mówi:
-dla Pana powiedziałem...

SEKRET POLSZCZYZNY...

SEKRET POLSZCZYZNY

Mimo, że trwa fizyka, pani K. poucza nas, dlaczego mówi się tak, i tak, i tak... W końcu dochodzimy do słowa "cudzysłowie". Wielka zagadka, dlaczego właśnie tak? Grupa milczy, bo co tu się będziemy kompromitować... W końcu Pani K.:
- A oto sekret naszej polszczyzny. Mówimy w "cudzysłowie", a nie "cudzysłowiu", bo nie mówimy w "dupiu", tylko w "dupie"...

Rozmowa w barze:...

Rozmowa w barze:
- Kolego, postaw piwo.
- Przecież się nie przewróciło..

DIALOG...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.