Biurowiec wielkiej firmy,...

Biurowiec wielkiej firmy, 101 pi臋tro, trwa prezentacja dla zarz膮du. Nagle jaki艣 facet wchodzi przez okno, przechodzi po suficie, zawisa nad sto艂em konferencyjnym, wyci膮ga butelk臋 w贸dki, wypija, zak膮sza kawa艂kiem tortu i wychodzi, sk膮d przyszed艂. Pierwszy z szoku wychodzi prezes i pyta:
- Widzia艂 to kto, w贸dk臋 tortem zak膮sza膰?!

Pewien facet le偶a艂 od...

Pewien facet le偶a艂 od d艂u偶szego czasu i kona艂, od czasu do czasu wraca艂 do przytomno艣ci.
Jego 偶ona czuwa艂a przy jego 艂贸偶ku dzie艅 i noc! Pewnego dnia wr贸ci艂 znowu
odzyska艂 przytomno艣膰 i zacz膮艂 takim zm臋czonym g艂osem m贸wi膰 do 偶ony:
- W najgorszych czasach by艂a艣 przy moim boku. Jak by艂em zwolniony z pracy
dodawa艂a艣 mi otuchy, p贸藕niej, gdy moja firma by艂a bankrutem te偶 by艂a艣 przy
mnie, jak stracili艣my nasz
dom tez by艂a艣 przy mnie. Nawet teraz gdy jestem chory nie opuszczasz mnie
nawet na chwil臋. Wiesz co?
Jej oczy wype艂ni艂y si臋 艂zami wzruszenia:
- Co m贸j kochanie? Wyszepta艂a.
- Ja my艣l臋, 偶e przynosisz mi pecha!

Dwie dziewczyny stoj膮...

Dwie dziewczyny stoj膮 przed kinem. Jedna m贸wi:

- Nie wpuszcza nas na ten film od 18 lat.

- Nie szkodzi, i tak bym nie posz艂a - nie mam z kim zostawi膰 dziecka.

- By艂e艣 dzi艣 u szefa?...

- By艂e艣 dzi艣 u szefa?
- A by艂em!
- I waln膮艂e艣 pi臋艣ci膮 w st贸艂?
- Waln膮艂em!
- I za偶膮da艂e艣 podwy偶ki?
- Za偶膮da艂em!
- I co na to szef?
- Dzi艣 jest w delegacji...

Zachodzi facet do baru...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Godzina 10, do kuchni...

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobow膮 min膮. 呕ona pyta:
- Kochanie, co si臋 sta艂o, czemu jeste艣 taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwi膮za膰 problem z programem, kt贸ry pisa艂e艣 ca艂膮 noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspa艂e艣 si臋?
- Wyspa艂em.
No to co si臋 sta艂o?
- Spa艂em na backspace

Dwaj kumple spotykaj膮...

Dwaj kumple spotykaj膮 si臋 w barze:
- Stary, na parkingu stoi m贸j samoch贸d a w 艣rodku nimfomanka tak napalona, 偶e ju偶 nie mam si艂 z ni膮 baraszkowa膰. 艢wiat艂o w moim samochodzie nie dzia艂a, wi臋c id藕 tam, ona nawet nie pozna, 偶e to kto inny, a ty sobie pou偶ywasz.
Kolega pos艂ucha艂 jego rady, poszed艂 do samochodu i rzeczywi艣cie - po paru minutach baraszkowa艂 w najlepsze z tajemnicz膮 nimfomank膮 na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozleg艂o si臋 energiczne pukanie w szyb臋. Policjant 艣wiec膮c latark膮 do 艣rodka wozu upomnia艂 kochank贸w:
- Czy wiedz膮 pa艅stwu, 偶e nie wolno tego robi膰 w miejscu publicznym?!
- Panie w艂adzo, ale to moja 偶ona - odpowiedzia艂 facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedzia艂em - odrzek艂 policjant.
- Prawd臋 m贸wi膮c ja te偶 nie, dop贸ki pan nie za艣wieci艂.

Nad rzek膮 siedzi krowa...

Nad rzek膮 siedzi krowa i pali trawk臋.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podp艂ywa do niej b贸br, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b贸br, jaram i jest OK.
- Daj troch臋, jeszcze nigdy nie kurzy艂em.
- Jasne! Ci膮gnij macha bracie i poczuj si臋 cool!
B贸br wci膮gn膮艂 dym i od razu go wypu艣ci艂.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci膮gniesz macha i trzymasz go w p艂ucach d艂u偶sz膮 chwil臋. Zreszt膮 - wiesz co? W tym czasie jak wci膮gniesz, przep艂y艅 si臋 kawa艂ek pod wod膮 w d贸艂 rzeki, wr贸膰 tu i wtedy wypu艣膰 powietrze. I m贸wi臋 ci b臋dzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B贸br si臋 zaci膮gn膮艂, p艂ynie pod wod膮, ale ju偶 po kilku chwilach zrobi艂o mu si臋 happy.
Wyszed艂 na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln膮艂 si臋 na traw臋 i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b贸br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj臋 sobie troch臋.
- Daj troch臋 stuffu, ja te偶 chc臋.
- Podp艂y艅 na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywali艂a ga艂y i krzyczy:
- B贸br, k****, WYPU艢膯 POWIETRZE!