#it
emu
psy
syn

Facet budzi si─Ö po operacji...

Facet budzi si─Ö po operacji i widzi siedz─ůc─ů obok ┼é├│┼╝ka ┼╝on─Ö.
- Jaka┼Ť ty pi─Ökna. - m├│wi z zachwytem i znowu zasypia.
Budzi si─Ö po 2 godzinach i widzi, ┼╝e ┼╝ona nadal siedzi.
- Jeszcze tu jeste┼Ť, stara krowo?!
- 2 godziny temu m├│wi┼ée┼Ť, ┼╝e jestem pi─Ökna!
- Ale teraz narkoza przestała działać!

M─ů┼╝ wr├│ci┼é z pracy i...

M─ů┼╝ wr├│ci┼é z pracy i zobaczy┼é, jak tr├│jka jego dzieci siedzia┼éa przed domem, ci─ůgle ubrana w pi┼╝amy i bawi┼éa si─Ö w b┼éocie w┼Ťr├│d pustych pude┼éek po chi┼äszczy┼║nie, porozrzucanych po ca┼éym ogr├│dku. Drzwi do auta ┼╝ony by┼éy otwarte, podobnie jak drzwi wej┼Ťciowe do domu i nie by┼éo najmniejszego ┼Ťladu po psie. M─Ö┼╝czyzna wszed┼é do domu i zobaczy┼é jeszcze wi─Ökszy ba┼éagan. Lampa le┼╝a┼éa przewr├│cona, a chodnik by┼é zawini─Öty pod sam─ů ┼Ťcian─Ö.
Na ┼Ťrodku pokoju g┼éo┼Ťno gra┼é telewizor na kanale z kresk├│wkami, a jadalnia by┼éa zarzucona zabawkami i r├│┼╝nymi cz─Ö┼Ťciami garderoby. W kuchni nie by┼éo lepiej: w zlewie sta┼éa g├│ra naczy┼ä, resztki ┼Ťniadania by┼éy porozrzucane po stole, lod├│wka sta┼éa szeroko otwarta, psie jedzenie by┼éo wyrzucone na pod┼éog─Ö, st┼éuczona szklanka le┼╝a┼éa pod sto┼éem, a przy tylnych drzwiach by┼éa usypana kupka z piasku.
M─Ö┼╝czyzna szybko wbieg┼é na schody, depcz─ůc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zwa┼╝a┼é na to, tylko szuka┼é swojej ┼╝ony. Zaniepokoi┼é si─Ö, ┼╝e mo┼╝e jest chora, albo ┼╝e sta┼éo si─Ö co┼Ť powa┼╝nego. Zobaczy┼é, ┼╝e spod drzwi do ┼éazienki wyp┼éywa woda. Zajrza┼é do ┼Ťrodka i zobaczy┼é mokre r─Öczniki na pod┼éodze, rozlane myd┼éo i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego le┼╝a┼éy porozwijane mi─Ödzy tym wszystkim, a lustro i ┼Ťciany by┼éy wymalowane past─ů do z─Öb├│w.
Przyspieszy┼é kroku i wszed┼é do sypialni, gdzie znalaz┼é swoj─ů ┼╝on─Ö, le┼╝─ůc─ů na ┼é├│┼╝ku w pi┼╝amie i czytaj─ůc─ů ksi─ů┼╝k─Ö. Spojrza┼éa na niego, u┼Ťmiechn─Ö┼éa si─Ö i zapyta┼éa jak mu min─ů┼é dzie┼ä. Popatrzy┼é na ni─ů z niedowierzaniem i zapyta┼é:
- Co tu się dzisiaj działo?
U┼Ťmiechn─Ö┼éa si─Ö ponownie i odpowiedzia┼éa:
- Pami─Ötasz, kochanie, ┼╝e codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dzi┼Ť robi┼éam?
- Tak - odpowiedzia┼é z niech─Öci─ů.
- Wi─Öc dzi┼Ť tego nie zrobi┼éam.

Spyta┼éem dzi┼Ť ┼╝on─Ö:...

Spyta┼éem dzi┼Ť ┼╝on─Ö:
- Wczoraj w nocy, gdy si─Ö kochali┼Ťmy, udawa┼éa┼Ť...?
- Nie - odpowiedziała - naprawdę spałam.

Idzie Adam i Ewa przez Raj....

Idzie Adam i Ewa przez Raj.
Ewa pyta Adama dr┼╝─ůcym g┼éosem:
- Adamie kochasz Ty mnie?
Adam odpowiada:
- A kogo mam kocha─ç?

M─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö blondynk─Ö: ...

M─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö blondynk─Ö:
- Kochanie dlaczego masz jedn─ů skarpetk─Ö zielon─ů a drug─ů niebiesk─ů?
- Nie wiem. A najdziwniejsze jest to, ┼╝e mam jeszcze jedn─ů tak─ů par─Ö.

S─ůd. Sprawa rozwodowa....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

"┼╗ona i ja poszli┼Ťmy...

"┼╗ona i ja poszli┼Ťmy na spotkanie maturzyst├│w z mojej szko┼éy, wiele lat po maturze. Zauwa┼╝y┼éem pijan─ů kobiet─Ö, siedz─ůc─ů samotnie przy s─ůsiednim stoliku. ┼╗ona spyta┼éa:
- Kto to jest?
Odpowiedziałem:
- To moja by┼éa sympatia. S┼éysza┼éem, ┼╝e gdy przerwali┼Ťmy nasz romans, ona zacz─Ö┼éa pi─ç i od tej pory nigdy nie by┼éa trze┼║wa.
┼╗ona na to:
- Kto by pomy┼Ťla┼é, ┼╝e cz┼éowiek mo┼╝e co┼Ť ┼Ťwi─Ötowa─ç tak d┼éugo...
I wtedy zaczęła się awantura..."

M├│wi s─ůsiadka do s─ůsiadki:...

M├│wi s─ůsiadka do s─ůsiadki:
- Pani Nowak, pożycz mi pani wałek.
- Nie mog─Ö, ja te┼╝ na m─Ö┼╝a czekam.

Na ulicy spotykaj─ů si─Ö...

Na ulicy spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy.
- Gdzie tak biegniesz?
- Do domu, musz─Ö ugotowa─ç obiad!
- A co, ┼╝ona chora?
- Nie, głodna!

Kole┼╝anka m├│wi do kole┼╝anki:...

Kole┼╝anka m├│wi do kole┼╝anki:
- Wiesz, m├│j m─ů┼╝ nie dopija, nie dojada, nie dopala...
A druga na to:
- No, to ju┼╝ wiem dlaczego nie macie dzieci.