#it
emu
hit
psy
syn

Pewien w艂amywacz planuje...

Pewien w艂amywacz planuje skok swojego 偶ycia.
Realizuj膮c sw贸j perfekcyjny plan dostaje si臋 noc膮 bez problemu na teren okaza艂ego banku.
Po chwili stoi przed pokaY藕nym sejfem. Z dziecinn膮 艂atwoo艣ci膮 otwiera go i znajduje w o艣rodku... - 2 jogurty. Szok jest wielki, wi臋c dla poprawy nastroju wtran偶ala je bez wahania. Bezzw艂ocznie udaje si臋 do ... kolejnego sejfu licz膮c, 偶e tam si臋 ob艂owi. Po jego otwarciu zaskoczenie jest spore ale wt贸rne - w 艣orodku znajduje 12 jogurt贸w... Wch艂ania je i zastanawia si臋 gdzie mo偶e podziewa膰 si臋 ta ca艂a kasa...
Musi by膰 w trzecim sejfie, kt贸ry stoi ju偶 po chwili otworem. Zawartoo膰: 30 jogurt贸w. Ju偶 nie g艂odny, ale z czystej ch臋ci podreperowania w艂asnego ego poch艂ania je wszystkie co do ostatniego. "Te cholerne banki te偶 ju偶 nie s膮 tym czym by艂y kiedy艣o" myoli sobie wkurzony w艂amywacz opuszczaj膮c z pe艂nym brzuchem budynek banku. Na drugi dzie艅 rano kupuje gazet臋 i czyta jej nag艂贸wek:
"Niecodzienne w艂amanie do Banku Spermy SA...

Komentarze

Lekko niesmaczne :-/

Wchodzi do autobusu niski,...

Wchodzi do autobusu niski, maksymalnie "napakowany" szczyl i m贸wi:
- Jestem ma艂y Tadzio, "pakero"! - powiedzia艂, potrz膮saj膮c g艂ow膮. - I nie kasuje bilet贸w! - doda艂.
Kierowca spojrza艂 w lusterko, ale kiedy zobaczy艂 napakowanego g贸wniarza, nic nie powiedzia艂 tylko ruszy艂 dalej.
Za tydzie艅 zn贸w do tego samego autobusu wchodzi ten sam szczyl i m贸wi:
- Jestem ma艂y Tadzio, "pakero" i nie kasuje bilet贸w!
Kierowca zn贸w spogl膮da w lusterko, ale we藕 i zwr贸膰 takiemu uwag臋, jeszcze g臋b臋 obije. Trudno - jedzie dalej.
Sytuacja powt贸rzy艂a si臋 przez kilka nast臋pnych tygodni. Kierowca w ko艅cu nie wytrzyma艂; wzi膮艂 3 miesi膮ce bezp艂atnego urlopu, zacz膮艂 chodzi膰 na si艂owni臋, boks, zacz膮艂 bra膰 koks, 膰wiczy艂 bez ustanku. Rozr贸s艂 si臋 tak, 偶e jak wr贸ci艂 do pracy koledzy go nie poznali.
Wsiada do autobusu, jedzie w tras臋 i my艣li: "Niech teraz ten gnojek tylko spr贸buje tego co poprzednio". Na kt贸rym艣 przystanku wsiada znajomy szczyl i m贸wi:
- Jestem ma艂y Tadzio, "pakero" i nie kasuje bilet贸w.
Kierowca wypada z kabiny podbiega do niego i krzyczy z g贸ry:
- A to niby, cholera, dlaczego?!!
- Bo mam miesi臋czny...

Wchodzi kogut do 艂azienki...

Wchodzi kogut do 艂azienki a tam zakr臋cone kurki;)

Spotyka si臋 dw贸ch starych,...

Spotyka si臋 dw贸ch starych, dobrych koleg贸w i pierwszy pyta si臋 drugiego:
- No i co? O偶eni艂e艣 si臋 w ko艅cu?
- Nie.
- No to na co czekasz?
- Na autobus.

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej...

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej restauracji zauwa偶y艂, ze kelner, kt贸ry prowadzi ich do stolika ma w kieszeni 艂y偶ki. Z pocz膮tku nie zastanowi艂o go to, ale gdy usiad艂 przy stoliku, zobaczy艂, ze kelner obs艂uguj膮cy jego stolik r贸wnie偶 ma 艂y偶ki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali tak偶e. Poprosi艂 kelnera bli偶ej i spyta艂:
- Po co wam 艂y偶ki w kieszeniach?
Kelner odpowiedzia艂:
- Kilka miesi臋cy temu nasz
e szefostwo zleci艂o firmie Artur Andersen zrobienie analizy proces贸w. I wysz艂o, ze 艣rednio co trzeci klient zrzuca 艂y偶k臋 ze sto艂u. Przez co trzeba i艣膰 do kuchni i przynie艣膰 艣wie偶膮. Dzi臋ki temu, ze mamy 艂y偶ki pod r臋k膮 zaoszcz臋dzamy jednego cz艂owieka na godzin臋, a wydajno艣膰 wzrasta o 70.3%.
Klient zdziwi艂 si臋, ale wkr贸tce zobaczy艂, 偶e ka偶dy kelner ma przy spodniach cienki 艂a艅cuszek, kt贸rego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewn膮trz rozporka. Zaciekawiony przywo艂a艂 kelnera i zapyta艂: Zauwa偶y艂em, 偶e ka偶dy z was ma 艂a艅cuszek przy rozporku. Po co on wam?
Kelner:
- Nie ka偶dy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyja艣niam - r贸wnie偶 ten 艂a艅cuszek zaleci艂 nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ...no wie pan. Gdy id臋 do toalety, To rozpinam rozporek i wyci膮gam 艂a艅cuszkiem, dzi臋ki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajno艣膰 wzrasta o 30%.
Go艣膰 pokiwa艂 ze zrozumieniem g艂ow膮, ale zaraz wyjawi艂 sw膮 nast臋pn膮 w膮tpliwo艣膰:
- Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan 艂a艅cuszkiem, ale jak mo偶na si臋 nim pos艂u偶y膰 do schowania? Jak wk艂ada si臋 go z powrotem?- ...?
- Nie wiem jak inni, ale ja 艂y偶ka.

W czasie rozprawy rozwodowej...

W czasie rozprawy rozwodowej s臋dzia zwraca si臋 do m臋偶a:
- A wi臋c zawsze wieczorami, kiedy wraca艂 pan do domu, zastawa艂 pan w szafie ukrytego jakiego艣 m臋偶czyzn臋?
- Tak jest.
- I to by艂o powodem nieporozumie艅?
- Tak, bo nigdy nie mia艂em gdzie powiesi膰 ubrania.

BY艁BY Z艁AMA艁 POPRZECZK臉...

Obro艅ca w szwedzkiej lidze w do艣膰 dziwny spos贸b odreagowa艂 po straconym golu. C贸偶, ostatecznie lepiej w ten spos贸b, ni偶 g艂upio kogo艣 sfaulowa膰 czy nawrzuca膰 s臋dziemu i wylecie膰 z boiska.

Szalupa ratunkowa, 艣rodek...

Szalupa ratunkowa, 艣rodek oceanu:
- ...a wi臋c panie Bosmanie, jedyny spos贸b okre艣lania stron 艣wiata bez
pomocy kompasu, jaki pan zna, to ten z mchem na p贸艂nocnej stronie drzew?

- Panie doktorze... Zawsze,...

- Panie doktorze... Zawsze, gdy pij臋 kaw臋, to co艣 mnie kuje w 偶o艂膮dku.
- Jest jedna rada - musi pan wyjmowa膰 艂y偶eczk臋 z kubka.

Stoi sobie dorodna klacz...

Stoi sobie dorodna klacz na pastwisku i skubie trawk臋. Nagle poblisk膮 autostrad膮 przeje偶dza "wypasione" auto sportowe.
Klacz odprowadza je wzrokiem do czasu a偶 tez znikna za horyzontem, po czym podnosi zamglone oczy ku niebu i wzdycha:
- Dwie艣cie koni... hmmmmm... marzenie...