emu
psy
syn

Rozmawia dw贸ch facet贸w...

Rozmawia dw贸ch facet贸w na pla偶y:
- Wi臋c zak艂ada艂 pan w latach 90. sw贸j biznes. Ale przyszli ch艂opaki z miasta w sprawie haraczu. Nie chcia艂 pan p艂aci膰. Ale przecie偶 oni maj膮 swoje metody. Przekonali?
- Nie, nie przekonali. A to znami臋 na brzuchu w kszta艂cie stopy od 偶elazka to mam od urodzenia.

Kartka na stole:...

Kartka na stole:
"Kochani koledzy, Optymisto, Pesymisto i Realisto. Kiedy wy k艂贸cili艣cie si臋, czy butelka jest do po艂owy pe艂na czy pusta, ja j膮 wypi艂em." Podpisano - Oportunista.

Rozmawiaj膮 dwa j膮dra...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Jakie s膮 Pana s艂abe...

- Jakie s膮 Pana s艂abe strony?
- Szczero艣膰.
- C贸偶, my艣l臋, ze szczero艣膰 jest akurat mocn膮 stron膮.
- G贸wno mnie obchodzi co Pani mysli.

Inne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Oskar偶ony, przyznajecie...

- Oskar偶ony, przyznajecie si臋 do wzi臋cia 艂ap贸wki?
- Tak.
- Co zrobili艣cie z pieni臋dzmi?
- Podarowa艂em wysokiemu s膮dowi.
- .... Zarz膮dzam przerw臋 do 16:00.

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej...

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej i wszystkim znanej firmy przyje偶d偶a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz膮ta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj膮 z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie艅 sytuacja si臋 powtarza gdy przyje偶d偶a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W艂och i za ka偶dym razem chc膮 rozmawia膰 z Kowalskim. W ko艅cu szef nie wytrzyma艂 i m贸wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj膮?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Za艂o偶臋 si臋 jednak 偶e nie znasz si臋 z papie偶em.
Na drugi dzie艅 znajduj膮 si臋 w Watykanie i Kowalski m贸wi do szefa.
- Prosz臋 poczeka膰 na Placu 艢w. Piotra , ja p贸jd臋 do papie偶a, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papie偶em. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzie艅 i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym bia艂ym stoi obok Kowalskiego?

Na 艂o偶u 艣mierci le偶y...

Na 艂o偶u 艣mierci le偶y znany wszystkim zgrywus i 偶artowni艣, zebra艂a si臋 ca艂a rodzina
- 呕ono pami臋tasz to futro z norek za 1000$, kt贸re ci sp艂on臋艂o? To ja je podpali艂em, a ty braciszku pami臋tasz wybuch samochodu? To te偶 ja, a ty ciociu, pami臋tasz po偶ar w willi? to te偶 moja sprawka - prosz臋 wybaczcie mi to, i mam jeszcze ostatni膮 pro艣b臋, jak umr臋 po艂贸偶cie mnie na brzuchu, wsad藕cie mi w ty艂ek 艣wieczk臋 i j膮 zapalcie.
Zmar艂.
Rodzina postanowi艂a spe艂ni膰 ostatni膮 pro艣b臋, stoj膮 w kaplicy 偶a艂obnej nad nieboszczykiem, a po 5 minutach wpada oddzia艂 policji
- Sta膰, podobno kto艣 tu zn臋ca si臋 nad zw艂okami!!!