#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

- Coś taka markotna, Halina?...

- Coś taka markotna, Halina?
- Przeżywam wielkie rozczarowanie!
- A co się stało?
- Zakochałam jest w Norbercie, bo był milczący i dobrze zbudowany.
- No i...?
- Okazało, że nie może mówić, gdy wciąga brzuch!

- Stefan, zsunęła ci...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

RZECZ O MOLESTOWANIU...

RZECZ O MOLESTOWANIU

Jedziemy na szkolenie. Chłopak z naszego sklepu w Szczecinie i ja. Mamy być na 9.45 w Gdańsku. Trza wyjechać koło 4-5 rano. Ale gdybym miała zajechać po niego musiałabym nadłożyć drogi. Umyślilim, ze przenocuje u nas - zawsze to do tej 4 się pośpi a potem wystartujemy. Dzwonię do niego - a on jeszcze nie wie że jedziemy we dwójkę:
- Witaj Dominik, chciałabym zaprosić cię na noc z czwartku na piątek...
- Eeee... Yyyy...
Pewnie tylko ryk śmiechu Lamera i naszego Marka sprawił, że biedaczyna nie zszedł na zawał i nie wniesie pozwu o molestowanie

Noc. Małżeństwo z 17-letnim...

Noc. Małżeństwo z 17-letnim stażem zabiera się do uprawiania miłości fizycznej.
- Jadwiga, wyłącz światło...
- Czemu, miły? Wstydzisz się?
- Nie. Widzę cię.

Dlaczego zmarznięta blondynka...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Wiesiek, twoja żona...

- Wiesiek, twoja żona to transwestytka!
- Tak, i co z tego?
- Mogłeś uprzedzić...

Spotyka się dwóch żuli,...

Spotyka się dwóch żuli, jeden się uskarża:
- Już całkiem ześwirowałem... Nawet na urlopie myślę o pracy!
- Jak to?
- Poszedłem na grzyby i nazbierałem dwie torby butelek.

Po wielu prośbach obywateli...

Po wielu prośbach obywateli państwo uruchomiło w końcu usługę "wszystko w jednym okienku". Już nie musicie się bujać po podatkowym, prokuraturze, szpitalu, ZUS, drogówce i innych tego typu instytucjach. Od dzisiaj wszystkie łapówki można opłacać w jednym miejscu...

- Łał! To było niesamowite!...

- Łał! To było niesamowite!
-Oj tam... Oj tam...
- Po prostu od dzieciństwa wydłubywałam językiem pestki z arbuza.

KARNE SCHODY...

KARNE SCHODY

Jakiś czas temu odwiedził mnie kuzyn. Pięć lat a wygadany niesamowicie. Cały dzień go energia roznosiła, gonił kota, śpiewał, krzyczał i robił pewnie wszystko to, na co mu nie pozwalają rodzice. W trakcie ucieczki przed wieczornym myciem zębów przewrócił kosz z zabawkami. Pytam go:
- I co teraz? (Chciałam, by to posprzątał i dał się wreszcie zapakować do łóżka)
- Idę na schody zastanowić się nad swoim zachowaniem.

Potem się dowiedziałam, że rodzice go tam wysyłają jak nabroi.