- Drugi raz ci zupę zagrzałam, chodź, bo stygnie. - Jak postoi, to się nic nie stanie. - Poproś ty kiedy o seks...
- Łał! To było niesamowite! -Oj tam... Oj tam... - Po prostu od dzieciństwa wydłubywałam językiem pestki z arbuza.
Stoi blondynka na przystanku. Stoi tak i stoi, w końcu ktoś pyta: - Na jaki autobus czekasz? Na to blondynka: - 12. - Ale on kursuje tylko w święta! - Hura! A ja mam dzisiaj urodziny!