Istnieje pogl膮d, 偶e kobiece...

Istnieje pogl膮d, 偶e kobiece piersi i m贸zg dzia艂aj膮 na zasadzie naczy艅 po艂膮czonych.
Im wi臋cej w jednym miejscu, tym mniej w drugim...

- Halo, czy to sejm?...

- Halo, czy to sejm?
- Nie, burdel.
- Niewa偶ne. Czy przypadkiem m贸j m膮偶, pose艂 Iksi艅ski, nie bawi aby u pa艅stwa?

Spotyka艂em si臋 kiedy艣...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Jak kobieta mo偶e uszcz臋艣liwi...

- Jak kobieta mo偶e uszcz臋艣liwi膰 trzech m臋偶czyzn
jednocze艣nie?
- W r贸偶ny spos贸b, na przyk艂ad milkn膮膰

Jaki艣 czas temu trafi艂em...

Jaki艣 czas temu trafi艂em do wi臋zienia i zosta艂em wielokrotnie zgwa艂cony. Wtedy to zda艂em sobie spraw臋 z faktu, 偶e moja rodzina chyba zbyt powa偶nie traktuje gr臋 w Monopol.

- S艂uchaj, sk膮d mia艂e艣...

- S艂uchaj, sk膮d mia艂e艣 pewno艣膰, 偶e twoja nowa 偶ona by艂a przed 艣lubem eee... nieruszana?
- A wiesz, m贸wi艂em jej, 偶e 藕le gotuje, fatalnie prasuje, nie ma wyczucia, a ona wszystko przyjmowa艂a z pokor膮. I ju偶 wiem - jest dziewic膮.
- Ale sk膮d ta pewno艣膰?
- Widzisz, prawdziwa cnota krytyk si臋 nie boi.

Chocia偶 raz w 偶yciu chcia艂bym...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

MUZYKALNI...

MUZYKALNI

W gronie muzyk贸w na jakim艣 ogr贸dku:
Podje偶d偶a jaki艣 kole艣 totalnie wypasion膮 BMWic膮...
Komentarze:
- Zaj**ista fura...
- Noooo... I do tego kabriolet...
Kolega akordeonista:
- Kabriolet? Czyli, 偶e dach mu si臋 otwiera?
- No... Wyobra藕 sobie, 偶e naciskasz guzik i si臋 otwiera!
- To偶 zupe艂nie jak moja harmoszka! - naciskasz guziki i te偶 si臋 otwiera...
- Taa... Tylko troch臋 inne dupy na to lec膮...

Stoi na przystanku dziewczyna,...

Stoi na przystanku dziewczyna, co艣 d艂ugiego i bia艂ego sterczy jej z ust, szuka czego艣 po kieszeniach. Jaki艣 facet poczu艂 si臋 do roli d偶entelmena i wyci膮gn膮艂 zapalniczk臋.
Dziewczyna zrobi艂a okr膮g艂e oczy i dobr膮 chwil臋 gapi艂a si臋 na idiot臋, kt贸ry usi艂owa艂 jej podpali膰 patyczek od Chupa-Chupsa.

Dwie dziewczyny odpoczywaj膮...

Dwie dziewczyny odpoczywaj膮 w Turcji. Wieczorem zapozna艂y dw贸ch Turk贸w, bawi膮 si臋, ta艅cz膮. Przerwa na toalet臋. Tam si臋 naradzaj膮. Jedna m贸wi:
- Blondyn jest m贸j. Ten czerniawy zupe艂nie nie w moim gu艣cie.
Nied艂ugo potem pary rozesz艂y si臋 po pokojach. Rano spotykaj膮 si臋 na 艣niadaniu. Ta, co wybra艂a blondyna, m贸wi:
- By艂o zajebi艣cie! Trzy razy i minetka.
- A mnie m贸j czerniawy si臋 o艣wiadczy艂! - odpowiada druga.
- Ale on jest paskudny!
- Jeszcze raz tak powiesz o moim narzeczonym, to ci臋 wyciepn臋 z mego hotelu!