Jak budz膮 si臋 faceci:...

Jak budz膮 si臋 faceci:
M贸zg: k***a znowu...
Cia艂o: Nie! Nie wstawaj!
Penis: THIS IS SPARTAAAA!!!

- Konrad, potrzebna mi...

- Konrad, potrzebna mi twoja rada. Jako m臋偶czyzny.
- Dawaj, Asia.
- Dzi臋ki.

Le偶eli艣my na trawniku...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W zesz艂ym tygodniu dowiedzia艂e...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

"呕ona" po hiszpa艅sku...

"呕ona" po hiszpa艅sku to "esposa"
"Kajdanki" po hiszpa艅sku to "esposas"
Szacuneczek Hiszpanio! Szacuneczek!

NADROBI艁...

NADROBI艁

Stoj臋 ja sobie dzisiaj na wroc艂awskim rynku i obserwuj臋 jaki艣 breakdance. W pewnym momencie mija mnie parka, oboje odwaleni, jak na wesele. Dziewcz臋 odzywa si臋 tonem t臋skni膮cym za komplementem:
- Czy ja na pewno wystarczaj膮co 艂adnie wygl膮dam?
Na co jej towarzysz:
- Spoko ma艂a, na szcz臋艣cie ja nadrabiam...

Szef pewnej firmy szuka艂...

Szef pewnej firmy szuka艂 pracownika do biura. Wystawi艂 w oknie og艂oszenie nast臋puj膮cej tre艣ci:
"POSZUKIWANY PRACOWNIK
Musi szybko pisa膰 na komputerze, umie膰 obs艂ugiwa膰 r贸偶ne programy i musi zna膰 przynajmniej jeden obcy j臋zyk.
Spr贸buj. Nie dyskryminujemy nikogo! Jeste艣my firm膮 bez 偶adnych uprzedze艅. Ka偶dy ma szans臋!"
Jaki艣 czas p贸藕niej ko艂o okna przechodzi艂 pies. Zobaczy艂 og艂oszenie i wszed艂 do 艣rodka. Podszed艂 do biurka recepcjonistki, delikatnie z艂apa艂 j膮 za nogawk臋, poci膮gn膮艂 do wystawionego og艂oszenia i zacz膮艂 stuka膰 w nie 艂ap膮. Recepcjonistka zdumiona zrozumia艂a, 偶e pies chce si臋 stara膰 o posad臋 i wpu艣ci艂a go do szefa. Kierownik w ko艅cu otrz膮sn膮艂 si臋 z szoku i m贸wi do psa:
- wiesz, nie mog臋 Ci臋 zatrudni膰. Masz wyra藕nie napisane, 偶e potrzebujemy kogo艣, kto szybko pisze na komputerze.
Pies podbieg艂 szybko do komputera, wklepa艂 w par臋 sekund dwustronicowy list, wydrukowa艂 i wr臋czy艂 w z臋bach kierownikowi. Kierownik zdziwiony stwierdza:
- pi臋knie, ale wiesz... musisz te偶 umie膰 obs艂ugiwa膰 r贸偶ne programy.
Pies podbiega do komputera i w par臋 minut stworzy艂 baz臋 danych, raport rozchod贸w firmy i jakie艣 tr贸jwymiarowe wykresy. Kierownik ju偶 w totalnym szoku:
- No wiesz, nie w膮tpi臋, 偶e jeste艣 genialnym psem i masz sporo ciekawych zdolno艣ci, ale i tak nie mog臋 Ci臋 przyj膮膰. Pies wybieg艂 na chwil臋 z gabinetu, przyni贸s艂 ze sob膮 og艂oszenie, kt贸re by艂o wystawione w oknie, po czym 艂ap膮 wskaza艂 kawa艂ek: "Nie dyskryminujemy nikogo!".
Kierownik na to:
- No tak, ale tam jest te偶 napisane, 偶e trzeba zna膰 jaki艣 obcy j臋zyk.
Pies spojrza艂 kierownikowi w oczy:
- Miau.

Pozna艂em babk臋 na fejsbuku....

Pozna艂em babk臋 na fejsbuku. 25 lat, cycata, wysoka brunetka.
Spotkali艣my si臋 w kawiarni. Siwa, przygarbiona, na oko sze艣膰dziesi膮tka.
Wiem, 偶e si臋 sp贸藕ni艂em na spotkanie. Ale 偶eby o 40 lat?

UDUCHOWIONA...

UDUCHOWIONA

W s膮siednim bloku mam dwie kole偶anki, mieszkaj膮 razem... Jedna [N]ormalna, druga normalna [I]naczej...
[N] 艣piewa sobie:
鈥濰ej, hej, jak nazywa si臋 Tw贸j B贸g?
Na imi臋 ma zgie艂k.
Przypadek czy przepa艣膰
Hej Tw贸j B贸g
Dziwny tw贸r o twarzach
Stw贸r monstrum
Z cybernetycznego nieba鈥
[I] prawdziwie, autentycznie zachwycona m贸wi:
- Ojeju.... Sk膮d Ty znasz tak膮 religijn膮 piosenk臋?

W艂a艣ciciel krematorium...

W艂a艣ciciel krematorium dziwnie na mnie popatrzy艂, a potem przem贸wi艂:
- Przykro mi. Musi pan pokry膰 straty.
- Ale dlaczego ja? Prosz臋 wini膰 mojego ojca. To on chcia艂, 偶ebym w艂o偶y艂 mu do trumny rzeczy, kt贸re kocha艂 za 偶ycia.
- No, ok. Ale fajerwerki?