PRAWIE JAK MARTYNA...

PRAWIE JAK MARTYNA

Id臋 sobie dzi艣 z 偶on膮 i weszli艣my razem na parking a tam naprzeciwko pi臋kne czerwone ferrari zaparkowane przed pizzeri膮. No to m贸wi臋 do 偶ony:
- Ty, patrz jakie superfajoskie czerwone ferrari.
A moja 偶onka (blondyna) na parkingu pe艂nym szaroburych Ford贸w, Fiat贸w, Daewoo, Opli, Toyot, Nissan贸w itp. zapyta艂a:
- Kt贸re?

Rankiem, po sylwestrowych...

Rankiem, po sylwestrowych szale艅stwach, 偶ona zwraca si臋 do swego skacowanego ma艂偶onka :
- Czy m贸g艂by艣 mi pom贸c pozmywa膰 naczynia ?
- Dlaczego zawsze wyje偶d偶asz z takimi pomys艂ami, kiedy lec臋 z n贸g ?! - irytuj臋 si臋 m膮偶.
- Chcia艂am ci臋 tylko wypr贸bowa膰 - powiada 偶ona. - Naczynia s膮 ju偶 dawno umyte.
- Ale偶 kochanie - obejmuje j膮 m膮偶 - ja tylko tak g艂upio sobie za偶artowa艂em. Oczywi艣cie, gdyby tylko zasz艂a potrzeba...
- To znakomicie! Ja te偶 sobie tylko za偶artowa艂am...

Blondynka 艂apie telefon...

Blondynka 艂apie telefon i dzwoni do kole偶anki bo w艂a艣nie spotka艂a czarodzieja.

- Wiesz co mi si臋 przytrafi艂o? Spotka艂am czarodzieja i pozwoli艂 mi wybra膰 jedn膮 z dw贸ch rzeczy: albo dostanie wspania艂膮 pami臋膰 albo du偶e piersi - m贸wi do s艂uchawki
- I co wybra艂a艣?
Blondynka:
- Nie pami臋tam...锘

M贸wi babka do dziadka: ...

M贸wi babka do dziadka:
- Id藕 do sklepu i kup mas艂o i chleb. Tylko pami臋taj, dwie rzeczy: mas艂o i chleb.
Dziadek pokiwa艂 g艂ow膮 i poszed艂.
Po jakich艣 dw贸ch godzinach wr贸ci艂 z puszk膮 bia艂ej farby.
Babka si臋 z艂o艣ci:
- Ale Ty to masz skleroz臋, przecie偶 Ci m贸wi艂am dwie rzeczy! A gdzie p臋dzel?

Wchodzi pijany facet...

Wchodzi pijany facet do taks贸wki i taks贸wkarz si臋 go pyta:
- Dok膮d pan chce jecha膰?
- Ale o zo zozozi?
- No dok膮d pan chce jecha膰?
- Ale o zozozi?
- Gdzie chce pan jecha膰!
- Ale o zozozi!?
- Jestem kierowc膮 taks贸wki i mam prawo zapyta膰 si臋 dok膮d chce pan jecha膰?
- Jestem klientem i mam prawo zapyta膰 si臋 ale o zozozi?

- Prosz臋 umy膰 wind臋!-...

- Prosz臋 umy膰 wind臋!- m贸wi szef blondynki.
- Na ka偶dym pi臋trze? - pyta blondynka.

Heniek maluje jajka w...

Heniek maluje jajka w noc przed艣lubn膮 na zielono.
Wchodzi kumpel:
- Heniek, zg艂upia艂e艣? A co twoja przysz艂a 偶ona w noc po艣lubn膮 powie?!
- Na to czekam. Jak si臋 zdziwi, to odparuj臋: a widzia艂a艣 kiedy inne?!

Pewien 偶onaty facet,...

Pewien 偶onaty facet, przez kilka lat mia艂 kochank臋, W艂oszk臋. Pewnej nocy o艣wiadczy艂a mu, 偶e jest w ci膮偶y.
On, nie chc膮c zrujnowa膰 swojej reputacji i ma艂偶e艅stwa, da艂 jej spor膮 sum臋 pieni臋dzy, aby wyjecha艂a do W艂och i tam urodzi艂a dziecko, aby unikn膮膰 skandalu. Zaproponowa艂 r贸wnie偶 p艂acenie aliment贸w do 18 roku 偶ycia na dziecko.
Ona si臋 zgodzi艂a, ale spyta艂a:
- Jak mam przes艂a膰 ci wiadomo艣膰, kiedy dziecko si臋 urodzi?
- Aby utrzyma膰 wszystko w sekrecie, wy艣lij mi poczt贸wk臋 na m贸j adres domowy, z jednym tylko s艂owem: "spaghetti", wtenczas zaczn臋 s艂a膰 Ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I wyjecha艂a.
Po oko艂o 9 miesi膮cach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu 偶ona m贸wi:
- Dosta艂e艣 jak膮艣 bardzo dziwn膮 kartk臋 pocztow膮, nic nie rozumiem co to za kartka.
Ma偶 na to:
- Daj mi t臋 kartk臋, zobacz臋 co to?
呕ona da艂a m臋偶owi kartk臋 bacznie go obserwuj膮c. M膮偶 zacz膮艂 czyta膰 poczt贸wk臋, zblad艂 jak 艣ciana i... zemdla艂.
Na kartce by艂o napisane:
"Spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z kulkami mi臋snymi, dwie bez. Wy艣lij wi臋cej sosu!"

Znowu nasze cudowne dziecko...

Znowu nasze cudowne dziecko zagl膮da艂o mi do portfela.
-Dlaczego my艣lisz,偶e to Zygmu艣?-pyta 偶ona-By膰 mo偶e to ja wzi臋艂am.
-To niemo偶liwe.W portfelu jeszcze co艣 zosta艂o.

Dwa ma艂偶e艅stwa spotka艂y...

Dwa ma艂偶e艅stwa spotka艂y si臋 na ma艂ym przyj臋ciu w domku letniskowym. Po udanej kolacji jeden z facet贸w zaproponowa艂 drugiemu, by zamienili si臋 na noc 偶onami. Drugi pomy艣la艂: ,,A co tam, moja i tak ma okres'' - i zgodzi艂 si臋. M臋偶czy藕ni uzgodnili jeszcze, 偶e przy 艣niadaniu, pukaj膮c w s艂oik z d偶emem, dadz膮 sobie tajemne znaki, ile razy ka偶dy z nich mia艂 偶on臋 kolegi. Nazajutrz rano pierwszy z u艣miechni臋t膮 twarz膮 stukn膮艂 艂y偶eczk膮 w s艂oik z d偶emem dwa razy. Drugi stukn膮艂 raz w s艂oik z d偶emem, a po chwili wahania jeszcze dwa razy w s艂oik z nutell膮.