- Moja 偶ona mia艂a wczoraj...

- Moja 偶ona mia艂a wczoraj wypadek i rozbi艂a auto.
- No i co?! No i co?!
- No i okaza艂o si臋, 偶e jednak umie po francusku...

Pewien emeryt chcia艂...

Pewien emeryt chcia艂 si臋 zapisa膰 do lekarza i dodzwoni膰 do przychodni, ale przypadkiem dodzwoni艂 si臋 na seks-telefon. Okaza艂o si臋, 偶e tryska zdrowiem.

Niekt贸rzy twierdz膮, 偶e...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ostatnio wybra艂em si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

SAMOZAPARCIE...

SAMOZAPARCIE

Opowiedzia艂 mi to szwagier.
Jeszcze za 'nieboszczki komuny' jego zak艂ad poszukiwa艂 nocnego palacza do kot艂owni. Podczas 艣niadania przyszed艂 kandydat z fioletowym nosem.
Kierownik siedzia艂 przy s膮siednim stoliku (w kantynie) konsumuj膮c kaw臋. Kandydat nie zwlekaj膮c zaczyna rozmow臋, wynosz膮c siebie pod niebiosa. Po jakim艣 czasie kierownik:
- A jak u Pana wygl膮da sprawa z piciem alkoholu?
Odpowied藕:
- Panie Kierowniku. Ja, jak si臋 upr臋, to mog臋 nawet... nawet... (tutaj gest r臋k膮 jakby zdj膮艂 czapk臋 z g艂owy i rzuci艂 ni膮 o ziemi臋)... PRZEZ TYDZIE艃 mog臋 nie pi膰!!!

TY TU RZ膭DZISZ...

TY TU RZ膭DZISZ

Rozmawiamy o roso艂ku.
Ja - Misio, chowam roso艂ek do lod贸wki, b臋dzie w tej puszce.
M - No co ty, ros贸艂 si臋 chowa do s艂oika i szczelnie zamyka.
Ja - Tak? A dlaczego nie w puszce? W garnku te偶 mo偶na przecie偶, tak samo metalowy jak puszka.
M - W 偶adnym garnku i w 偶adnej puszce. W s艂oiku.
Chwila przerwy.
M - Ale to jest TW脫J tron...

- Pami臋tam, jak pierwszy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

AWARIA...

AWARIA

Wsiadamy do windy, Jakub wyg艂asza kolejny ze swych przynudnawych monolog贸w. Drzwi si臋 zamykaj膮, Jakub m贸wi. Stoimy w nieruchomej windzie, Jakub peroruje.
Ja - Przesta艅 gada膰 i wci艣nij zero, bo nie pojedziemy.
Jakub d藕ga mnie palcem i z rozczarowan膮 min膮 m贸wi:
- Nie dzia艂a Sad

Je艣li lubisz si臋 kocha膰...

Je艣li lubisz si臋 kocha膰 przy muzyce, wykorzystuj albumy koncertowe. B臋dziesz m贸g艂 pos艂ucha膰 oklask贸w co kilka minut.

Z cyklu "M膮dro艣ci ludowe":...

Z cyklu "M膮dro艣ci ludowe":
Bardzo gor膮ca woda w k膮pieli powoduje, 偶e niemowlak zaczyna m贸wi膰 p贸艂 roku wcze艣niej ni偶 r贸wie艣nicy.

MINUTA CISZY PRZY POMNIKU...

MINUTA CISZY PRZY POMNIKU

Maj贸wka. Wybieramy si臋 z ekip膮 w jedn膮 z tatrza艅skich dolin. Po drodze natkn臋li艣my si臋 na jeden z pomnik贸w z serii "Ku chwale ojczyzny i poleg艂ych 偶o艂nierzy...". Ekipa jak gdyby nigdy nic idzie dalej, natomiast jeden z koleg贸w od艂膮cza si臋, podchodzi do pomnika i w ciszy kontempluje metalowy napis na wielkim kamieniu. My艣l臋 sobie - oddaje ho艂d, czci minut膮 ciszy, b膮d藕 stara si臋 znale藕膰 nazwisko dalekiego przodka...
Wszyscy ju偶 zd膮偶yli zauwa偶y膰 znikni臋cie kumpla, zatrzymujemy si臋, czekamy chwilk臋, zastanawiaj膮c si臋 c贸偶 to mog艂o zatrzyma膰 go na d艂u偶ej przy pomniku. Kolega podbiega po chwili i widz膮c nasze pytaj膮ce miny m贸wi:
- Tak jak my艣la艂em, elektrod膮 spawane.

Na Posterunku Policji:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Wiesz, Zenek... Musz臋 ci powiedzie膰 po 25 latach naszego ma艂偶e艅stwa, 偶e w moim 偶yciu by艂o tylko dw贸ch prawdziwych m臋偶czyzn.
- No dobra. Kim by艂 ten drugi?
- Moment. Jeszcze ci nie powiedzia艂am, kto by艂 tym pierwszym.

- Tato, czy m贸j ch艂opak...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Nie odzywam si臋 do ciebie!...

- Nie odzywam si臋 do ciebie!
- Czemu?
- Jeszcze si臋 nie zdecydowa艂am.

Ginekolodzy maj膮 dwa...

Ginekolodzy maj膮 dwa dy偶urne teksty:
- Nie rodzi艂a pani, to czego pani chce?
- Rodzi艂a pani, to co si臋 pani dziwi?

KOLEGA PRZESZKADZA...

KOLEGA PRZESZKADZA

Pracujemy w firmie zajmuj膮cej si臋 rekrutacj膮 stoczniowc贸w. Oto kilka tekst贸w kole偶anki z pracy, kt贸re zapad艂y mi w pami臋ci:

Kole偶anka pracuj膮c nad planem wyjazd贸w/zjazd贸w:
- Musz臋 przelecie膰 wszystkich elektryk贸w zgodnie z rotacj膮...

Ta sama kole偶anka po kolejnym telefonie 偶ony dzwoni膮cej w imieniu swojego m臋偶a:
- Nie dziwi臋 si臋, 偶e 偶ony stoczniowc贸w bior膮 w swoje r臋ce interesy swoich m臋偶贸w!!

Odbieraj膮c telefon:
- Nie s艂ysz臋 pana bo kolega w艂a艣nie mnie posuwa...
(W momencie kiedy kolega pr贸bowa艂 przesun膮膰 jej krzes艂o.)

MISTRZ TAKTU...

MISTRZ TAKTU

Kole偶anka z pracy zapyta艂a szefa czy mo偶e wyj艣膰 z pracy wcze艣niej. Chodzi艂o o pogrzeb. W odpowiedzi us艂ysza艂a:
"Jasne. Poradzimy sobie dzisiaj bez ciebie - nic si臋 nie dzieje, mamy przecie偶 martwy sezon"...

Chcia艂em zrobi膰 kumplowi...

Chcia艂em zrobi膰 kumplowi kawa艂 na 1 kwietnia. Wchodz臋 na jak膮艣 gej-stron臋, rejestruj臋, wpisuj臋 jego e-mail i pojawia si臋 komunikat:
''Ten u偶ytkownik jest ju偶 zarejestrowany''.

Kiedy艣, 偶eby za szybko...

Kiedy艣, 偶eby za szybko nie wytrysn膮膰, wyobra偶a艂em sobie tabliczk臋 mno偶enia.
Teraz ju偶 na sam膮 my艣l o tabliczce mno偶enia od razu mi staje...

DOBRE WYT艁UMACZENIE...

DOBRE WYT艁UMACZENIE

Wchodz臋 z kumplem na piwo.
Przy takiej ladzie gdzie pije si臋 na stoj膮co stoi R. lat 19.
Pomimo m艂odego wieku ju偶 ma dr偶膮ce r臋ce.
Czyta gazet臋. Gazeta trzepie si臋 jak w przeci膮gu. Kumpel podchodzi do R i pyta:
- Co ta gazeta tak ci lata? Mo偶e ci potrzyma膰?
Odpowied藕:
- Ja specjalnie, bo przyzwyczai艂em si臋 czyta膰 w autobusach!

Niewinny napis na parkingu:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jasiu do nauczycielki:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

POKA呕, CO KUPUJESZ, A...

POKA呕, CO KUPUJESZ, A POWIEM CO B臉DZIESZ ROBI膯

To by艂o z rok temu. Stoj臋 w kolejce do kasy w supermarkecie, rozgl膮dam si臋 z nud贸w i patrz臋, co ludzie kupuj膮 i tak sobie rozmy艣lam, 偶e zakupy mog膮 艣wiadczy膰 o cz艂owieku, a tak偶e o tym, jak sp臋dza czas. Np. przede mn膮 kilku typk贸w p艂aci za kie艂bas臋, kark贸wk臋, chleb, brykiety i du偶o piwska, i ju偶 mog臋 si臋 domy艣le膰, 偶e b臋dzie grany grill i to z panienkami, bo jeden z nich kupuje dezodorant BRUT.
Wtedy za mn膮 ustawia si臋 grubawy go艣ciu i jedno po drugim wyk艂ada z koszyka: cukier puder, truskawki, szampana, paczk臋 prezerwatyw oraz paczuszk臋 chusteczek higienicznych

TGV...

TGV

Wsiadam sobie dzisiaj rano do tramwaju na p臋tli. Zajmuj臋 fajn膮 miejsc贸wk臋 gdzie troch臋 wieje. Wyjmuj臋 Polityk臋 i pogr膮偶am si臋 w lekturze zapominaj膮c o bo偶ym 艣wiecie. Mija 5 minut... 10 minut... 15 minut. Z ty艂u ju偶 kolejne dwa tramwaje zaparkowa艂y. W tramwaju ju偶 lekki szum. Ludzie zniecierpliwieni. W ko艅cu jedna babka wstaje. Podchodzi do "kokpitu" i m贸wi:
- Przepraszam Pani膮, ale czy my nie powinni艣my ju偶 odjecha膰 dziesi臋膰 minut temu... Aaa... OBUDZI艁AM PANI膭!

Potem mia艂em wra偶enie, 偶e nie jad臋 tramwajem miejskim tylko TGV.