psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

CZUŁE SŁÓWKA...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi baca do ubikacji....

Przychodzi baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte. Zniecierpliwiony zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!

bajka o panterze: pan...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Icek wyjezdża do USA...

Icek wyjezdża do USA i zostawia żonę pod czujnym okiem swojego serdecznego przyjaciela Wacka. Po tygodniu Wacek spotyka Salcię w nowym, drogim futrze.
Po dwóch tygodniach spotyka Salcię w nowym extra samochodzie - już mu to dało do myślenia. Po miesiącu Wacek spotyka żonę swojego przyjaciela i ta zaprosza go do nowej willi.
Wacek dzwoni więc do Icka:
- Icek, przyjacielu, przyjeżdżaj natychmiast! Twoja stara ma faceta, który robi jej kosztowne prezenty. Icek wsiadl w samolot i przylatuje do Polski. Wchodzi do pięknej nowej willi, zastając żonę z jakimś obcym mężczyzną w łóżku i pyta żonę:
- Salcia, czy to futro to od tego pana?
- Tak , Icek, od niego.
- A ten samochód przed domem też od tego pana?
- Tak , Icek, od niego.
- Salcia, a czy ten piękny dom to też od tego pana?
- Tak, kochanie. Ale wiesz czułam się taka samotna bez Ciebie.
- To Ty go przykryj, żeby się nam nie przeziębił!!!

Siedzą dwa Yeti przy...

Siedzą dwa Yeti przy jaskini, podśpiewują sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiają mnie już te stare śpiewki - mówi. - Znudziły mi się. Idź no na dół, do miasta, wybadaj czego się teraz słucha.
Młodszy schodzi z gór. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta huczącym basem.
Sprzedawcy aż płyty wypadły z rąk na podłogę. Zbladł, gębę rozdziawił, oczy wybałuszył i wycelował paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - jąkał drżącym głosem. Przełknął ślinę. - Ye... Ye...
Yeti machnął zrezygnowany łapą, odwrócił się i wyszedł. Wrócił w góry.
- No i? - pyta starszy.
- Wciąż Beatlesi...

Praktykant w zakładzie...

Praktykant w zakładzie pogrzebowym dostaje zadanie przekazania pewnej wdowie urny z prochami jej męża. Wsiada na rower i z urną i wyrusza w drogę.
Ponieważ jest ślisko, staje się co się stać musi: spada z roweru, urna uderza o ziemię, otwiera się, a proch zostaje rozwiany przez wiatr. Nie stanowi to jednak większego problemu dla praktykanta. Po chwili napełnia urnę zawartością najbliższego śmietnika.
Po godzinie wdowa otwiera pokrywkę urny i wzdycha ciężko, widząc jej zawartość:
- Cały Antoś, cały on! Nawet po śmierci pozostał sobą. Cztery pety, dwa zużyte kondomy i ta bateria, co ją połknął po pijaku w 1969-ym.

Para nowożeńców przyjechała...

Para nowożeńców przyjechała do Holtelu Watergate w Waszyngtonie. Wieczorem, kiedy już mieli kłaść się do łóżka dziewczyna pyta "Kochanie, może w tym pokoju jest podsłuch?" Chłopak odpowiada "Nie skarbie, ta afera była dawno temu" "Ale jeżeli jednak jest tu mikrofon? Będę się strasznie wstydzić" Chłopak chcąc nie chcąc szuka podsłuchu pod stołami, za obrazami, a w końcu pod dywanem znajduje małą metalową część. Wziął śrubokręt, odkręcił cudeńko i wskoczył do łóżka.
Rano, podczas podawania śniadania facet z obsługi hotelowej pyta czy dobrze spali. - Tak - odpowiada chłopak - A dlaczego pan pyta?
- Ponieważ w nocy działy się dziwne rzeczy. W pokoju pod wami na gości spadł żyrandol...

Wchodzi pijany facet...

Wchodzi pijany facet do domu. Podchodzi do niego żona i pyta:
- Gdzie byłeś?
- Na dożynkach - odpowiada mąż.
- Na dożynkach w styczniu?!
- Tak. Taka jest moja wersja i będę się jej trzymał.

Teściowa do zięcia:...

Teściowa do zięcia:
- Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę jak ci się kolana trzęsą…

W szkole:...

W szkole:
Ahmed siadaj, pała.
No to bomba!